Prezydent Donald Trump oświadczył, że śmierć Ghasema Sulejmaniego w amerykańskim ataku rakietowym ma zapobiec wojnie, a nie ją wywołać.
Donald Trump określił Ghasema Sulejmaniego mianem najgroźniejszego terrorysty na świecie.
- Sulejmani przygotowywał bezpośredni i groźny atak na amerykańskich dyplomatów i żołnierzy - mówił prezydent USA podczas wystąpienia w swoim ośrodku Mar-a-Lago na Florydzie.
Donald Trump oskarżył Armię Strażników Rewolucji Islamskiej o spowodowanie śmierci setek Amerykanów, a Sulejmaniego o koordynacje niedawnego szturmu na ambasadę USA w Bagdadzie.
- To czego Stany Zjednoczone dokonały, powinno zostać przeprowadzone wiele lat temu, oszczędzilibyśmy życie wielu ludzi. Przeprowadziliśmy te operację by zapobiec wojnie, a nie ja wywołać - dodał Donald Trump.
Przedstawiciele Pentagonu poinformowali tymczasem nieoficjalnie, że Stany Zjednoczone wzmocnią swoją obecność wojskową na Bliskim Wschodzie o 3 tysiące. W Kuwejcie zostaną rozlokowane oddziały z 82. Brygady Powietrzno-Desantowej z Fort Bragg w Karolinie Północnej. W stan gotowości postawiono także amerykańskie siły stacjonujące we Włoszech.

Radio Szczecin