Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki potwierdził informacje Polskiego Radia o skierowaniu przez rząd skargi na umowę handlową z Mercosurem do unijnego Trybunału Sprawiedliwości.
Do skargi został dołączony wniosek o zawieszenie stosowania umowy do czasu orzeczenia TSUE. A ten może wydać werdykt za kilkanaście miesięcy.
- Oczekujemy tego, że ta umowa w wyniku decyzji sądu, jej realizacja i wdrożenie w życie zostanie wstrzymane, bo uważamy, że w tym kształcie ona jest niekorzystna nie tylko dla polskiego, ale w ogóle europejskiego rolnictwa - mówił Bosacki.
Umowa handlowa Unii z Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem zaczęła obowiązywać 1 maja. Wywołuje ona kontrowersje w Europie.
Rolnicy, a przede wszystkim producenci wołowiny, drobiu i cukru, obawiają się napływu taniej żywności z krajów Ameryki Łacińskiej. Narzekają, że tych samych, wysokich europejskich wymogów nie muszą spełniać producenci z Mercosuru.
Z tej umowy cieszy się natomiast przemysł - motoryzacyjny, chemiczny i maszynowy, bo otworzyły się dla niego nowe, duże rynki zbytu.
- Oczekujemy tego, że ta umowa w wyniku decyzji sądu, jej realizacja i wdrożenie w życie zostanie wstrzymane, bo uważamy, że w tym kształcie ona jest niekorzystna nie tylko dla polskiego, ale w ogóle europejskiego rolnictwa - mówił Bosacki.
Umowa handlowa Unii z Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem zaczęła obowiązywać 1 maja. Wywołuje ona kontrowersje w Europie.
Rolnicy, a przede wszystkim producenci wołowiny, drobiu i cukru, obawiają się napływu taniej żywności z krajów Ameryki Łacińskiej. Narzekają, że tych samych, wysokich europejskich wymogów nie muszą spełniać producenci z Mercosuru.
Z tej umowy cieszy się natomiast przemysł - motoryzacyjny, chemiczny i maszynowy, bo otworzyły się dla niego nowe, duże rynki zbytu.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin