Alarm w nocnym pociągu ze Szczecina do Warszawy. W niedzielę wieczorem w jednym z wagonów PKP Intercity podróżni znaleźli porzucone walizki.
Zaniepokojeni pasażerowie podejrzewali, że w środku może być bomba. Około 18.30 powiadomili kierownika pociągu. Na stacji w Krzyżu skład zatrzymała policja.
Na dworcu mundurowi ewakuowali 200 osób, a pociąg odstawili na boczny tor. Tam przez blisko trzy godziny saperzy przeszukiwali wagony.
- Alarm odwołano przed godz. 22. Okazało się, że w torbach były tylko ubrania - poinformowała rzeczniczka PKP Intercity, Zuzanna Szopowska.
Podróżni, którzy na dworcu w Krzyżu czekali aż akcja się zakończy, mieli być w stolicy o 22.10, a dojechali tam z kilkugodzinnym opóźnieniem. Również pociągi z Warszawy do Szczecina przez Krzyż dotarły ze średnio godzinnym poślizgiem.
Na dworcu mundurowi ewakuowali 200 osób, a pociąg odstawili na boczny tor. Tam przez blisko trzy godziny saperzy przeszukiwali wagony.
- Alarm odwołano przed godz. 22. Okazało się, że w torbach były tylko ubrania - poinformowała rzeczniczka PKP Intercity, Zuzanna Szopowska.
Podróżni, którzy na dworcu w Krzyżu czekali aż akcja się zakończy, mieli być w stolicy o 22.10, a dojechali tam z kilkugodzinnym opóźnieniem. Również pociągi z Warszawy do Szczecina przez Krzyż dotarły ze średnio godzinnym poślizgiem.

Radio Szczecin