2,2 mln zł "zarobił" w ubiegłym roku fotoradar szczecińskiej straży miejskiej. Zrobił ponad 10 tysięcy zdjęć. Piratów drogowych, przekraczających dozwoloną prędkość o dziesiątki kilometrów na godzinę, jest jednak mniej. To znaczy, że fotoradar spełnia swoją rolę - mówią strażnicy miejscy.
Najwięcej zdjęć fotoradar wykonał w okolicach Basenu Górniczego - ponad 3 tysiące oraz na ulicy Ku Słońcu - ponad 1,7 tysiąca.
- W tych miejscach zmniejsza się liczba wypadków i kolizji - dodaje Woźniak. - Właśnie po to są fotoradary. Mają studzić zapał kierowców.
- Właśnie dzisiaj fotoradar zrobił mi zdjęcie. Było ograniczenie do 70 km/h, a ja jechałem niecałe 90. Śmieszy mnie to, że cztery radary stoją koło siebie - mówią kierowcy.
W Szczecinie jest 15 odcinków, gdzie straż miejska może mierzyć prędkość. W 2012 roku do kasy miasta wpłynęło ponad 3 mln zł z tytułu mandatów nakładanych przez straż za wykroczenia drogowe, ale także np. za śmiecenie
Dla porównania najbardziej "dochodowy" fotoradar w Warszawie uzbierał prawie 6 milionów złotych.

Radio Szczecin