Skargę do Trybunału Konstytucyjnego na straż miejską rozważa adwokat ze Szczecina Radosław Flasza, a kierowcy rezygnują z walki o umorzenie mandatu.
Adwokat musi dokładnie przeanalizować wyrok sądu. Na razie ma jedną wątpliwość, o której mówił w wieczornym programie Radia Szczecin.
- W każdym prawie karnym procesowym czy też wykroczeniowym kompetencje organów ścigania muszą być określone w sposób niebudzący wątpliwości i nie mogą wynikać z domniemań. Jest to podstawa rzetelnego procesu. Jeżeli nie jest to przedstawione w jasny sposób, to musi być wyjaśnione czy przez Sąd Najwyższy czy Trybunał Konstytucyjny czy też inne właściwe sądy lub trybunały - uważa Flasza.
- Po wtorkowym wyroku Sądu Najwyższego kierowcy rezygnują z walki w sądzie o umorzenie mandatu - powiedziała rzeczniczka szczecińskiej straży Joanna Wojtach. - W referacie ruchu drogowego straży miejskiej rozdzwoniły się telefony kierowców, którzy wstrzymywali się z podjęciem decyzji czy ma być skierowany wniosek do sądu. Wcześniej bowiem odmówili przyjęcia mandatu. Teraz proszą o zamianę postępowania na postępowanie mandatowe.
Sąd Najwyższy rozstrzygał czy straż miejska może korzystać ze stacjonarnych fotoradarów po tym, jak mandatu nie przyjął kierowca ze Szczecina.
W tym przypadku interweniował też Prokurator Generalny, który uznał, że takich urządzeń ma prawo używać wyłącznie Inspekcja Transportu Drogowego.

Radio Szczecin