Podziemne przejście pod aleją Wyzwolenia w Szczecinie zostanie zamknięte - tak zdecydował Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego. Zamiast niego ZDiTM wyznaczy przejścia dla pieszych na jezdni, powstanie też sygnalizacja świetlna.
O fatalnym stanie podziemnego przejścia wielokrotnie informowali nas słuchacze.
Jak mówił w czwartkowym magazynie "Czas Reakcji" Dariusz Wołoszczuk z ZDiTM-u, są trzy rozwiązania: rozbudowa przejścia za 20 mln zł, remont za trzy mln lub zamknięcie i utworzenie przejść na jezdni za ponad pół mln zł.
- Na razie wybraliśmy najtańszy wariant, czyli zamknięcie, ale nie likwidację - zastrzegł Wołoszczuk. - Przejście w dalszym ciągu będzie istniało. Nie będziemy go zasypywać, jedynie zabezpieczymy przed wchodzeniem tam osób niepożądanych. Będziemy starali się w jakiś inny sposób to przejście wykorzystać, być może nawet do celów komercyjnych.
Przejście ma zostać zamknięte w najbliższych miesiącach. Powstało ono na przełomie lat 70. i 80., budowano je cztery lata. Pierwotnie miało połączyć skrzyżowanie Malczewskiego i Wyzwolenia z placem Rodła. Z planów tych zrezygnowano.
Jak mówił w czwartkowym magazynie "Czas Reakcji" Dariusz Wołoszczuk z ZDiTM-u, są trzy rozwiązania: rozbudowa przejścia za 20 mln zł, remont za trzy mln lub zamknięcie i utworzenie przejść na jezdni za ponad pół mln zł.
- Na razie wybraliśmy najtańszy wariant, czyli zamknięcie, ale nie likwidację - zastrzegł Wołoszczuk. - Przejście w dalszym ciągu będzie istniało. Nie będziemy go zasypywać, jedynie zabezpieczymy przed wchodzeniem tam osób niepożądanych. Będziemy starali się w jakiś inny sposób to przejście wykorzystać, być może nawet do celów komercyjnych.
Przejście ma zostać zamknięte w najbliższych miesiącach. Powstało ono na przełomie lat 70. i 80., budowano je cztery lata. Pierwotnie miało połączyć skrzyżowanie Malczewskiego i Wyzwolenia z placem Rodła. Z planów tych zrezygnowano.

Radio Szczecin