Radosław Majdan, bramkarz Polonii Warszawa i radny Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego, przyznał się, że znieważył dziennikarza Faktu, ponieważ został sprowokowany.
Dziś przed Sądem Rejonowym w Szczecinie rozpoczął się proces przeciwko Radosławowi Majdanowi, oskarżonemu o pobicie i znieważenie dziennikarza Mariusza Kuczewskiego. Majdan nie przyznaje się do pobicia, którego według prokuratury miał dokonać "wspólnie i w porozumieniu z innymi, nieustalonymi osobami".
Zdarzenie miało miejsce w kwietniu. Kuczewski przyjechał do Szczecina żeby napisać artykuł o politycznej działalności Radosława Majdana. - On podszedł z dwójką mężczyzn do stolika, przy którym siedziałem. Wyzywał mnie i uderzył głową w nos. Zalałem się krwią i ochroniarze mnie wynieśli - mówi Kuczewski.
Majdan zaprzecza, aby to on pobił dziennikarza. - Nie pozwoliłbym sobie w miejscu publicznym uderzyć kogoś w twarz - odpowiada Majdan.
Świadkowie, których dziś przesłuchiwał sąd, nic nie widzieli, nie zachowały się również nagrania z kamer przemysłowych. Dziś sąd przesłuchał 10 świadków. Kolejna rozprawa w przyszłym miesiącu.
Zdarzenie miało miejsce w kwietniu. Kuczewski przyjechał do Szczecina żeby napisać artykuł o politycznej działalności Radosława Majdana. - On podszedł z dwójką mężczyzn do stolika, przy którym siedziałem. Wyzywał mnie i uderzył głową w nos. Zalałem się krwią i ochroniarze mnie wynieśli - mówi Kuczewski.
Majdan zaprzecza, aby to on pobił dziennikarza. - Nie pozwoliłbym sobie w miejscu publicznym uderzyć kogoś w twarz - odpowiada Majdan.
Świadkowie, których dziś przesłuchiwał sąd, nic nie widzieli, nie zachowały się również nagrania z kamer przemysłowych. Dziś sąd przesłuchał 10 świadków. Kolejna rozprawa w przyszłym miesiącu.

Radio Szczecin