Radio SzczecinRadio Szczecin » Region
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

W niedzielę rano wylądowali w Berlinie i cieszą się na powrót do domu - dwóch z jedenastu marynarzy, którym udało się schować przed porywaczami na statku "Szafir", wróciło z Nigerii. Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin]
W niedzielę rano wylądowali w Berlinie i cieszą się na powrót do domu - dwóch z jedenastu marynarzy, którym udało się schować przed porywaczami na statku "Szafir", wróciło z Nigerii. Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin]
W niedzielę rano wylądowali w Berlinie i cieszą się na powrót do domu - dwóch z jedenastu marynarzy, którym udało się schować przed porywaczami na statku "Szafir", wróciło z Nigerii.
Marynarze nie chcieli rozmawiać z mediami. Armator zaproponował podmianę całej załogi. Do domu zdecydowała się wrócić cała jedenastka, która schowała się w maszynowni "Szafira" podczas ataku piratów.

- Zeszliśmy na dół i byliśmy w ukryciu. W ramach ogólnego zagrożenia poszliśmy na dół i tyle - usłyszał na lotnisku Tegel krótko od jednego z marynarzy dziennikarz tvn24.

- Zeszliśmy na dół i byliśmy w ukryciu. W ramach ogólnego zagrożenia poszliśmy na dół i tyle - mówili zaraz po przylocie do Berlina.

Na lotnisku były łzy wzruszenia i przede wszystkim ulga. - To wielki szok usłyszeć taką informację, bo zawsze tylko w mediach o takich wydarzeniach słyszeliśmy, a nie dotyczyło nas to osobiście. Była ulga, ale też i niepewność do dziś. Chyba dopiero jak zobaczę syna, to będę pewna, że jest bezpieczny - powiedziała naszemu reporterowi matka jednego z marynarzy tuż przed spotkaniem z mężczyzną.

- Najważniejsze, że armator zajął się tym wszystkim i mogą wrócić do domów. Gdzieś w głowie siedzi to przeżycie i niektórzy może myślą, że można płynąć dalej, ale trzeba odpocząć - dodał brat jednego z wolnych marynarzy.

Do Berlina przyleciało dwóch mężczyzn - mieszkańców naszego regionu. Sześciu kolejnych członków załogi pochodzi z województwa pomorskiego, więc armator załatwił im lądowanie w Gdańsku.

Pierwsza trójka wróciła do domów w Świnoujściu kilka dni temu. Porywacze zaatakowali jednostkę szczecińskiego armatora Euroafrica u wybrzeży Nigerii ponad tydzień temu. Piraci porwali pięć osób, w tym kapitana.

W Nigerii wciąż pozostaje kapitan "Szafira", trzech oficerów i marynarz porwani przez piratów ponad tydzień temu. Ani ministerstwo spraw zagranicznych, ani tym bardziej armator nie zdradzają, na jakim etapie są negocjacje, czy piraci zażądali okupu i kiedy uprowadzeni wrócą do domów. Przedstawiciele resortu zapewniają jednak, że zrobią wszystko, aby pięciu mężczyzn również jak najszybciej zobaczyło się z rodzinami.

Tydzień temu uprowadzeni marynarze skontaktowali się ze swoimi rodzinami.
Relacja Pawła Domańskiego z Berlina.
Mama i brat marynarzy, którzy wylądowali w niedzielę w Berlinie.
Zeszliśmy na dół i byliśmy w ukryciu. W ramach ogólnego zagrożenia poszliśmy na dół i tyle - usłyszał na lotnisku krótko od jednego z marynarzy dziennikarz tvn24.
Relacja Pawła Domańskiego.
Relacja Pawła Domańskiego.
Realizacja: Piotr Rakowski [Radio Szczecin]

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

Posłuchaj najnowszych Wiadomości Radia Szczecin

Archiwum informacji

poniedziałek01wtorek02środa03czwartek04piątek05sobota06niedziela07poniedziałek08wtorek09środa10czwartek11piątek12sobota13niedziela14poniedziałek15wtorek16środa17czwartek18piątek19sobota20niedziela21poniedziałek22wtorek23środa24czwartek25piątek26sobota27niedziela28poniedziałek29wtorek30środa01czwartek02piątek03sobota04niedziela05
  Reklama  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty