O godz. 11 rozpoczęła się w katedrze msza św. za zmarłego Juliusza Prandeckiego, znanego architekta, żołnierza AK, powstańca warszawskiego. Uroczystości pogrzebowe odbędą się na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie.
Juliusz Prandecki urodził się w 1928 roku w Inowrocławiu. W czasie II wojny światowej był żołnierzem Armii Krajowej, Powstańcem Warszawskim. W Szczecinie pojawił się w 1947 roku. Karierę zaczynał jako zastępca architekta powiatowego w Urzędzie Wojewódzkim w Szczecinie. Był architektem, ale także opozycjonistą związanym z Solidarnością.
- Działał w Solidarności od samego początku, a wśród architektów był jednym z kilku - obok Jerzego Kernera, Jakuba Dąbrowskiego, Adam Wycichowskiego, Radzimierza Nowakowskiego, Piotra Mynca czy Sławomira Lenera - zasłużonych dla szczecińskiej opozycji. Był delegatem na krajowy zjazd Solidarności w 1981 r. w Gdańsku Oliwie. W stanie wojennym protestował w Stoczni im. Adolfa Warskiego, później współdziałał z regionalnym komitetem strajkowym. Wydawał pisma "Od dołu", "Z podziemia". Funkcjonował w podziemiu do końca, do roku 1989 r. - mówi historyk Artur Kubaj.
To już kolejna postać ze środowiska szczecińskich architektów zasłużona dla architektury i ... - Opozycji. Przypomnę, że pod koniec września odszedł Adam Wycichowski, który rysował m.in. dla szczecińskiej "Jedności". W stanie wojennym był internowany, w lipcu 1982 r. wyemigrował do Szwecji i stamtąd dalej współpracował z opozycją. Uczestniczył w tzw. kanale przerzutowym między Szwecją a Polską, konkretnie Szczecinem. W Szwecji zrobił karierę, bo był znanym architektem obiektów sportowych - dodaje Kubaj.
W pierwszej połowie lat 90. Juliusz Prandecki był głównym projektantem pochylni Wulkan w Stoczni Szczecińskiej. W latach 1991-2001 był prezesem szczecińskiego SARP. W 2001 roku otrzymał tytuł Honorowego Obywatela Szczecina. W 2006 roku odznaczono go Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Pogrzeb odbędzie się w asyście honorowej Wojska Polskiego.
- Działał w Solidarności od samego początku, a wśród architektów był jednym z kilku - obok Jerzego Kernera, Jakuba Dąbrowskiego, Adam Wycichowskiego, Radzimierza Nowakowskiego, Piotra Mynca czy Sławomira Lenera - zasłużonych dla szczecińskiej opozycji. Był delegatem na krajowy zjazd Solidarności w 1981 r. w Gdańsku Oliwie. W stanie wojennym protestował w Stoczni im. Adolfa Warskiego, później współdziałał z regionalnym komitetem strajkowym. Wydawał pisma "Od dołu", "Z podziemia". Funkcjonował w podziemiu do końca, do roku 1989 r. - mówi historyk Artur Kubaj.
To już kolejna postać ze środowiska szczecińskich architektów zasłużona dla architektury i ... - Opozycji. Przypomnę, że pod koniec września odszedł Adam Wycichowski, który rysował m.in. dla szczecińskiej "Jedności". W stanie wojennym był internowany, w lipcu 1982 r. wyemigrował do Szwecji i stamtąd dalej współpracował z opozycją. Uczestniczył w tzw. kanale przerzutowym między Szwecją a Polską, konkretnie Szczecinem. W Szwecji zrobił karierę, bo był znanym architektem obiektów sportowych - dodaje Kubaj.
W pierwszej połowie lat 90. Juliusz Prandecki był głównym projektantem pochylni Wulkan w Stoczni Szczecińskiej. W latach 1991-2001 był prezesem szczecińskiego SARP. W 2001 roku otrzymał tytuł Honorowego Obywatela Szczecina. W 2006 roku odznaczono go Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Pogrzeb odbędzie się w asyście honorowej Wojska Polskiego.

Radio Szczecin