Kierowcy samochodów na zagranicznych rejestracjach mogą bezkarnie parkować w szczecińskiej Strefie Płatnego Parkowania.
Jak wynika ze statystyk do 2019 roku niezapłacone kary wyniosły w sumie aż 3,7 mln zł.
O sprawę pytał m.in. w interpelacji przewodniczący Komisji ds. Skarg, Wniosków i Petycji w Radzie Miasta radny KO Łukasz Kadłubowski.
Jak mówił, w naszej audycji interwencyjnej "Czas Reakcji", Kołobrzeg wynajął niemiecką kancelarią prawną, która wyegzekwowała kary od 70 kierowców.
- Większość samorządów niestety nie robi z tym nic. Jakimś takim prekursorem, jeśli chodzi o próbę windykacji, jest Kołobrzeg - stwierdził Kadłubowski.
Radny zapytał w interpelacji czy Szczecin rozważa podobne rozwiązanie. Mimo, że minęło półtora miesiąca nadal nie otrzymał odpowiedzi. Okazuje się jednak, że samorządy nie mają dostępu do baz adresowych z innych krajów.
Jesteśmy w innej sytuacji niż np. policja, która wystawia mandaty - tłumaczył rzecznik miejskiej spółki Nieruchomości i Opłaty Lokalne Wojciech Jachim.
- Mandat - powiedziałbym - ma status państwowy, natomiast te należności, to środki publiczne, stanowiące nieopodatkowane należności budżetowe o charakterze publiczno-prawnym - dodał Jachim.
Wojciech Jachim dodał, że sprawę mogłoby rozwiązać utworzenie - na szczeblu europejskim - prawa, które umożliwiłoby ściąganie tego typu zobowiązań.
O sprawę pytał m.in. w interpelacji przewodniczący Komisji ds. Skarg, Wniosków i Petycji w Radzie Miasta radny KO Łukasz Kadłubowski.
Jak mówił, w naszej audycji interwencyjnej "Czas Reakcji", Kołobrzeg wynajął niemiecką kancelarią prawną, która wyegzekwowała kary od 70 kierowców.
- Większość samorządów niestety nie robi z tym nic. Jakimś takim prekursorem, jeśli chodzi o próbę windykacji, jest Kołobrzeg - stwierdził Kadłubowski.
Radny zapytał w interpelacji czy Szczecin rozważa podobne rozwiązanie. Mimo, że minęło półtora miesiąca nadal nie otrzymał odpowiedzi. Okazuje się jednak, że samorządy nie mają dostępu do baz adresowych z innych krajów.
Jesteśmy w innej sytuacji niż np. policja, która wystawia mandaty - tłumaczył rzecznik miejskiej spółki Nieruchomości i Opłaty Lokalne Wojciech Jachim.
- Mandat - powiedziałbym - ma status państwowy, natomiast te należności, to środki publiczne, stanowiące nieopodatkowane należności budżetowe o charakterze publiczno-prawnym - dodał Jachim.
Wojciech Jachim dodał, że sprawę mogłoby rozwiązać utworzenie - na szczeblu europejskim - prawa, które umożliwiłoby ściąganie tego typu zobowiązań.
- Większość samorządów niestety nie robi z tym nic. Jakimś takim prekursorem, jeśli chodzi o próbę windykacji, jest Kołobrzeg - stwierdził Kadłubowski.
Dodaj komentarz 6 komentarzy
Oczywiście pierwszy samochód na niemieckich tablicach rejestracyjnych wjechał do Szczecina wczoraj i wcześniej tego problemu nie było.Peowski niedasizm w pełnej krasie....a później słyszymy :"piniędzy nie ma i nie będzie".
Jest bardzo prosty sposób na takich zagraniczniaków.Wystarczy lawetą przestawić auto w inną część miasta.Szybko znajdzie się właściciel i zapłaci za niezapłacony parking w zamian za informację gdzie stoi autko.Tak robią Niemcy w Berlinie
Dlatego zwracając uwagę kierowcom luksusowych samochodów z niemieckimi tablicami rejestracyjnymi, szczególnie rozpoczynającymi się od liter: B, VG, UM, PZ, PW, czy UEM, można usłyszeć soczyste słowo na literę "k" wraz z całą wiązanką...
Malo tego cwaniaczki na niemieckich blachach bez konsekwencji parkują na miejscach dla inwalidów, głównie na parkingach przed marketami Lidl Netto Carrefour i uchodzi im to bezkarnie, ponieważ markety rzadko zgłaszają straży miejskiej tego typu przestępstwa.
Laweta i pozamiatane
Laweta za brak biletu parkingowego? Nie za ostro?

Radio Szczecin