Święto Szczecina powinno być obchodzone 15 lipca, nie 5 lipca - mówi historyk Wojciech Lizak.
Wtedy w Szczecinie obchodzono rocznicę bitwy pod Grunwaldem. Nadano imię placu, który nosi ją do dziś, odprawiono też msze świętą - mówi Wojciech Lizak.
- Ja osobiście nie mogę pogodzić się z tym, że takie święto, narodziny Szczecina obchodzi się 5 lipca. Skoro podjęliśmy trud dekomunizacji w przestrzeni publicznej, to musimy również podjąć trud dekomunizacji w przestrzeni symbolicznej - powiedział Wojciech Lizak.
Doktor Wojciech Lizak przypomina, że Sowieci przekazali Szczecin 3 lipca, a nie 5.
- Co oznacza 5 lipca? On oznacza, że my z łaski Sowietów, co jest zresztą prawdą; bo to Stalin przydzielił nam Szczecin, choćby nie wiadomo, jak zretuszować historię, czego nie zrobimy. Jak już tak do tego podchodzimy, to dlaczego nie 3 lipca? Bo przecież 3 lipca Zaremba jedzie z Borkowiczem do Berlina i tam jest najwyższa decyzja. Żukow z Sierowem komunikują tą decyzję, że Szczecin będzie polski - dodaje Lizak.
Szacuje się, że do Szczecina dotarła największa grupa Polaków 700 osób przyjechało jednym z pierwszych pociągów z Poznania.
- Ja osobiście nie mogę pogodzić się z tym, że takie święto, narodziny Szczecina obchodzi się 5 lipca. Skoro podjęliśmy trud dekomunizacji w przestrzeni publicznej, to musimy również podjąć trud dekomunizacji w przestrzeni symbolicznej - powiedział Wojciech Lizak.
Doktor Wojciech Lizak przypomina, że Sowieci przekazali Szczecin 3 lipca, a nie 5.
- Co oznacza 5 lipca? On oznacza, że my z łaski Sowietów, co jest zresztą prawdą; bo to Stalin przydzielił nam Szczecin, choćby nie wiadomo, jak zretuszować historię, czego nie zrobimy. Jak już tak do tego podchodzimy, to dlaczego nie 3 lipca? Bo przecież 3 lipca Zaremba jedzie z Borkowiczem do Berlina i tam jest najwyższa decyzja. Żukow z Sierowem komunikują tą decyzję, że Szczecin będzie polski - dodaje Lizak.
Szacuje się, że do Szczecina dotarła największa grupa Polaków 700 osób przyjechało jednym z pierwszych pociągów z Poznania.

Radio Szczecin