Coraz większym wyzwaniem są dla nas problemy z obcokrajowcami - mówi Sebastian Kluska, dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa.
Wydłużający się sezon powoduje, że SAR ma więcej pracy niż w latach ubiegłych. Sebastian Kluska dodaje, że znacznie wzrasta liczba interwencji związana z obywatelami Ukrainy i Białorusi.
- Po pierwsze, jeśli osoba z Ukrainy próbuje zgłosić do nas jakąś interwencję, to już jest bariera językowa. Mówimy o plaży, czy pracy w wodzie, gdzie nie ma charakterystycznych punktów odniesienia bez podania nam konkretnej lokalizacji. Plaża praktycznie wygląda tak samo i ciężko jest nam zlokalizować osobę, która potrzebuje od nas pomocy - powiedział Kluska.
Sebastian Kluska dodaje, że obcokrajowcy często odmawiają pomocy. - Osoby, którym udzielamy pomocy, a są obcokrajowcami, często uciekają, nie chcą pomocy. Boją się jechać do szpitala, boją się opłat związanych z tym, bo czasami jest brak ubezpieczenia i związane z tym kwestie. Nowe problemy, z którymi musimy się zmierzyć - podkreśla Kluska.
W tym sezonie Morska Służba Poszukiwania i ratownictwa interweniowała ponad 360 razy.
- Po pierwsze, jeśli osoba z Ukrainy próbuje zgłosić do nas jakąś interwencję, to już jest bariera językowa. Mówimy o plaży, czy pracy w wodzie, gdzie nie ma charakterystycznych punktów odniesienia bez podania nam konkretnej lokalizacji. Plaża praktycznie wygląda tak samo i ciężko jest nam zlokalizować osobę, która potrzebuje od nas pomocy - powiedział Kluska.
Sebastian Kluska dodaje, że obcokrajowcy często odmawiają pomocy. - Osoby, którym udzielamy pomocy, a są obcokrajowcami, często uciekają, nie chcą pomocy. Boją się jechać do szpitala, boją się opłat związanych z tym, bo czasami jest brak ubezpieczenia i związane z tym kwestie. Nowe problemy, z którymi musimy się zmierzyć - podkreśla Kluska.
W tym sezonie Morska Służba Poszukiwania i ratownictwa interweniowała ponad 360 razy.

Radio Szczecin