To nie była wycinka sanitarna - mówi szczeciński dendrolog, rzeczoznawca w zakresie ochrony i uprawy drzew.
Według Krzysztofa Jankowskiego na terenie lasów miejskich w Parku Leśnym Kijewo w Szczecinie pod topór poszło blisko pół tysiąca zdrowych drzew - głównie sosen i dębów.
To nie były cięcia pielęgnacyjne, a pozyskane drewno nadaje się do obróbki przemysłowej - podkreśla Jankowski, dendrolog.
- To były bardzo duże stosy. Tutaj pozyskanie drewna było intensywne. Tu nie mówimy o cięciach sanitarnych. To są stosy drewna, które zostały wycięte zdrowe i żywe. Ścinany były głównie sosny, ale tutaj widzimy, że mamy też drewno dębowe, bez żadnej zgnilizny, płaszczyzny - mówi rzeczoznawca w zakresie ochrony i uprawy drzew.
Interpelację w tej sprawie złożył przewodniczący klubu PiS w szczecińskiej Radzie Miasta Krzysztof Romianowski. Chce wyjaśnień, dlaczego drzewa zostały ścięte.
- Ten fragment tego lasu o którym mówimy, zawsze był gęsto zalesiony. I był takimi - można powiedzieć - zielonymi płucami Kijewa. Dzisiaj jest przetrzebiony, wygląda tak, jakby ktoś celowo chciał go zlikwidować - mówi Romianowski.
Po wycięciu drzewa były wywożone w ekspresowym tempie - relacjonuje rada osiedla Kijewo Katarzyna Rejniak.
- Samochód za samochodem przyjeżdżał, był ładowane i wywożone. Gdzie wywożone? Tego też nie wiemy, bo tutaj tylko jeździły samochody w tę i z powrotem. Już widać autostradę. Bardzo dużo tego lasu zginęło - mówi Rejniak.
Jak przekazało nam miasto, wycinka została przeprowadzona w ramach tak zwanej późnej pielęgnacji. Szczeciński magistrat w najbliższych tygodniach planuje posadzenie nowych drzew. Nie wiadomo na razie ile ich będzie. Do sprawy będziemy wracać.
To nie były cięcia pielęgnacyjne, a pozyskane drewno nadaje się do obróbki przemysłowej - podkreśla Jankowski, dendrolog.
- To były bardzo duże stosy. Tutaj pozyskanie drewna było intensywne. Tu nie mówimy o cięciach sanitarnych. To są stosy drewna, które zostały wycięte zdrowe i żywe. Ścinany były głównie sosny, ale tutaj widzimy, że mamy też drewno dębowe, bez żadnej zgnilizny, płaszczyzny - mówi rzeczoznawca w zakresie ochrony i uprawy drzew.
Interpelację w tej sprawie złożył przewodniczący klubu PiS w szczecińskiej Radzie Miasta Krzysztof Romianowski. Chce wyjaśnień, dlaczego drzewa zostały ścięte.
- Ten fragment tego lasu o którym mówimy, zawsze był gęsto zalesiony. I był takimi - można powiedzieć - zielonymi płucami Kijewa. Dzisiaj jest przetrzebiony, wygląda tak, jakby ktoś celowo chciał go zlikwidować - mówi Romianowski.
Po wycięciu drzewa były wywożone w ekspresowym tempie - relacjonuje rada osiedla Kijewo Katarzyna Rejniak.
- Samochód za samochodem przyjeżdżał, był ładowane i wywożone. Gdzie wywożone? Tego też nie wiemy, bo tutaj tylko jeździły samochody w tę i z powrotem. Już widać autostradę. Bardzo dużo tego lasu zginęło - mówi Rejniak.
Jak przekazało nam miasto, wycinka została przeprowadzona w ramach tak zwanej późnej pielęgnacji. Szczeciński magistrat w najbliższych tygodniach planuje posadzenie nowych drzew. Nie wiadomo na razie ile ich będzie. Do sprawy będziemy wracać.
Edycja tekstu: Michał Król
To nie były cięcia pielęgnacyjne, a pozyskane drewno nadaje się do obróbki przemysłowej - podkreśla Jankowski.
Interpelację w tej sprawie złożył przewodniczący klubu PiS w szczecińskiej Radzie Miasta Krzysztof Romianowski. Chce wyjaśnień, dlaczego drzewa zostały ścięte.
Po wycięciu drzewa były wywożone w ekspresowym tempie - relacjonuje rada osiedla Kijewo Katarzyna Rejniak.

Radio Szczecin