"Nie myśleliśmy, że ta wojna będzie trwać tak długo" - mówi przedstawicielka szczecińskiego Stowarzyszenia działającego na rzecz Ukrainy. Dokładnie 4 lata temu Rosja rozpoczęła pełnoskalową inwazję.
Jak uważa Vita Tarasenko, wiceprezeska Stowarzyszenia Mi-Gracja, ta rocznica wzbudza wiele silnych emocji.
- Może wczoraj, przedwczoraj już odczuwałam tę tęsknotę, jakiś ból. Już rozumałam, że zbliża się ten dzień X, kiedy wszystko się zmieniło. Ten dzień akurat dla mnie oznacza start niepewności, tego okresu braku poczucia bezpieczeństwa - mówi Tarasenko.
Mimo tęsknoty za domem, Vita docenia bezpieczeństwo i jest wdzięczna za pomoc, jaką otrzymała w Szczecinie.
- Nieoczekiwane wsparcie od ludzi i mówię akurat o obywatelach innych krajów, o Polakach. Jestem za to wdzięczna. Mam nadzieję, że na przyszłość razem będziemy dążyli do pokoju - dodaje wiceprezeska Stowarzyszenia Mi-Gracja
Wieczorem na Placu Solidarności Stowarzyszenie organizuje marsz upamiętniający. Start wydarzenia o godzinie 17:30.
- Może wczoraj, przedwczoraj już odczuwałam tę tęsknotę, jakiś ból. Już rozumałam, że zbliża się ten dzień X, kiedy wszystko się zmieniło. Ten dzień akurat dla mnie oznacza start niepewności, tego okresu braku poczucia bezpieczeństwa - mówi Tarasenko.
Mimo tęsknoty za domem, Vita docenia bezpieczeństwo i jest wdzięczna za pomoc, jaką otrzymała w Szczecinie.
- Nieoczekiwane wsparcie od ludzi i mówię akurat o obywatelach innych krajów, o Polakach. Jestem za to wdzięczna. Mam nadzieję, że na przyszłość razem będziemy dążyli do pokoju - dodaje wiceprezeska Stowarzyszenia Mi-Gracja
Wieczorem na Placu Solidarności Stowarzyszenie organizuje marsz upamiętniający. Start wydarzenia o godzinie 17:30.
Edycja tekstu. Natalia Chodań

Radio Szczecin