Lekarz wezwany do nieprzytomnego chłopaka kopnął go w twarz, obecni przy tym policjanci to zataili. Młody mężczyzna zmarł w szpitalu.
Lekarzowi pogotowia grozi rok pozbawienia wolności, policjantom do trzech lat za kratami.
Mieszkający na stałe w Danii, Michael Jensen został prawdopodobnie pobity w nocy z 17 na 18 czerwca przy ul. Zofii Nałkowskiej w Szczecinie. Do nieprzytomnego chłopaka przyjechało pogotowie i policja. Do szpitala trafił w stanie bardzo ciężkim. Nie odzyskawszy przytomności, zmarł 28 czerwca.
Sprawcy nie odnaleziono. Prokuratura wszczęła śledztwo, również pod kątem udziału w tym zdarzeniu policjantów i lekarza.
- Ani lekarz, ani policjanci, nie przyznali się do winy - mówi Małgorzata Wojciechowicz, rzeczniczka prokuratury. - Funkcjonariuszom policji, którzy brali udział w interwencji z udziałem Michaela J. w dniu 18 czerwca, przedstawiono zarzut niedopełnienia obowiązków służbowych. Lekarzowi karetki pogotowia przedstawiono zarzut naruszenia nietykalności cielesnej pokrzywdzonego.
- Policjanci zostaną zawieszeni - powiedział Przemysław Kimon z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie. - Wdrożyliśmy już odpowiednią procedurę i stanie się to wkrótce.
Elżbieta Sochanowska, rzeczniczka pogotowia nie wie o zarzutach wobec pracownika. - Nie mam w tej chwili dostępu do informacji - odpowiada Sochanowska.
Lekarz ciągle pełni dyżury.
Mieszkający na stałe w Danii, Michael Jensen został prawdopodobnie pobity w nocy z 17 na 18 czerwca przy ul. Zofii Nałkowskiej w Szczecinie. Do nieprzytomnego chłopaka przyjechało pogotowie i policja. Do szpitala trafił w stanie bardzo ciężkim. Nie odzyskawszy przytomności, zmarł 28 czerwca.
Sprawcy nie odnaleziono. Prokuratura wszczęła śledztwo, również pod kątem udziału w tym zdarzeniu policjantów i lekarza.
- Ani lekarz, ani policjanci, nie przyznali się do winy - mówi Małgorzata Wojciechowicz, rzeczniczka prokuratury. - Funkcjonariuszom policji, którzy brali udział w interwencji z udziałem Michaela J. w dniu 18 czerwca, przedstawiono zarzut niedopełnienia obowiązków służbowych. Lekarzowi karetki pogotowia przedstawiono zarzut naruszenia nietykalności cielesnej pokrzywdzonego.
- Policjanci zostaną zawieszeni - powiedział Przemysław Kimon z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie. - Wdrożyliśmy już odpowiednią procedurę i stanie się to wkrótce.
Elżbieta Sochanowska, rzeczniczka pogotowia nie wie o zarzutach wobec pracownika. - Nie mam w tej chwili dostępu do informacji - odpowiada Sochanowska.
Lekarz ciągle pełni dyżury.

Radio Szczecin
