"Witryna może być tymczasowo niedostępna lub zbyt obciążona. Spróbuj ponownie za kilka minut". Taki komunikat zobaczy każdy, kto będzie chciał zapoznać się z nową listą leków refundowanych.
Z powodu przeciążenia serwera - strona Ministerstwa Zdrowia nie działa. W tej chwili to jedyne źródło informacji, kto nie obrał pliku z listą wcześniej ma teraz kłopot - tak jak farmaceutka Krystyna Dałecka z jednej ze szczecińskich aptek. - Wszystkiego uczymy się od nowa, bo w pamięci mamy jeszcze stare odpłatności. Niemożliwym jest nauczenie się całej listy leków refundowanych - mówi Dałecka.
W polskich aptekach pojawiły się już druki z pieczątką "Refundacja do decyzji NFZ". Pieczątkę stawiają lekarze, którzy w ten sposób protestują przeciwko nowym zasadom wypisywania recept. Część z nich nie wpisuje na receptach poziomu refundacji. To ich sposób na uniknięcie kar za wypisanie leku osobom nieubezpieczonym. W Zachodniopomorskiem na razie problemu nie ma.
Co się stanie, gdy taką receptę dostaniemy? - Będziemy prosić pacjenta o przedstawienie dokumentów potwierdzających jego ubezpieczenie. To nie jest naszym obowiązkiem. Ja mam wydać lek, zarekomendować, poinformować jak ma przyjmować dany lek - wyjaśnia Dałecka.
Na końcu całego zamieszania są, jak zwykle, pacjenci. - Mam nadzieję, że w Szczecinie lekarze będą mądrzejsi. Jeżeli pacjent tyle lat chodzi do danego lekarza, to ten przecież wie, czy pacjent pracuje i jest ubezpieczony. Największy problem jest dla pacjentów, bo będę musieli płacić 100 procent - uważają pacjenci.
- Normalnie płaciłam grosze za Metformax, a w tej chwili prawie 5 zł za opakowanie. Pacjenci będą i tak płacić 100 procent, a apteki nie są bardzo przyjazne dla pacjenta i my na tym będziemy cierpieć - dodają pacjenci.
Jak jednak zapewniają aptekarze, każda recepta z pieczątką „Refundacja do decyzji NFZ”, będzie realizowana, o ile to możliwe, z przysługującą nam zniżką.
W polskich aptekach pojawiły się już druki z pieczątką "Refundacja do decyzji NFZ". Pieczątkę stawiają lekarze, którzy w ten sposób protestują przeciwko nowym zasadom wypisywania recept. Część z nich nie wpisuje na receptach poziomu refundacji. To ich sposób na uniknięcie kar za wypisanie leku osobom nieubezpieczonym. W Zachodniopomorskiem na razie problemu nie ma.
Co się stanie, gdy taką receptę dostaniemy? - Będziemy prosić pacjenta o przedstawienie dokumentów potwierdzających jego ubezpieczenie. To nie jest naszym obowiązkiem. Ja mam wydać lek, zarekomendować, poinformować jak ma przyjmować dany lek - wyjaśnia Dałecka.
Na końcu całego zamieszania są, jak zwykle, pacjenci. - Mam nadzieję, że w Szczecinie lekarze będą mądrzejsi. Jeżeli pacjent tyle lat chodzi do danego lekarza, to ten przecież wie, czy pacjent pracuje i jest ubezpieczony. Największy problem jest dla pacjentów, bo będę musieli płacić 100 procent - uważają pacjenci.
- Normalnie płaciłam grosze za Metformax, a w tej chwili prawie 5 zł za opakowanie. Pacjenci będą i tak płacić 100 procent, a apteki nie są bardzo przyjazne dla pacjenta i my na tym będziemy cierpieć - dodają pacjenci.
Jak jednak zapewniają aptekarze, każda recepta z pieczątką „Refundacja do decyzji NFZ”, będzie realizowana, o ile to możliwe, z przysługującą nam zniżką.

Radio Szczecin
