Być może dziś uda się ustalić, co stało się w piątkowe popołudnie w mieszkaniu przy ulicy Spokojnej w Stargardzie.
Około 11 prokuratorzy spotkają się z lekarzami, by ustalić, czy możliwe jest przesłuchanie kobiety.
Kobieta, która zniknęła po tragedii - wczoraj rano została zatrzymana przez policję. Najpierw zasłabła w komendzie, potem ze względu na rany kłute brzucha i rąk była operowana w szpitalu w Stargardzie. Jej stan nie zagraża życiu. Kobieta przebywa teraz w szpitalu pod nadzorem policji.
Jej 3,5-letnia córka, która do szpitala przy ulicy Unii Lubelskiej w Szczecinie została przewieziona z ranami klatki piersiowej była operowana w piątek wieczorem. - Jej stan nadal jest krytyczny, choć stabilny - mówi rzeczniczka szpitala Joanna Woźnicka. Dziewczynka jest w stanie śpiączki farmakologicznej.

Radio Szczecin
