3,5-letnia dziewczynka, która z poważnymi obrażeniami ciała trafiła wczoraj do szczecińskiego szpitala przy Unii Lubelskiej wciąż walczy o życie.
- Dziewczynkę przyjęli wczoraj wieczorem medycy z oddziału intensywnej terapii szpitala w Stargardzie Szczecińskim - mówi Danuta Grubich- Fiuk. - W stanie bardzo ciężkim, z ranami kłutymi klatki piersiowej. Oddychała samodzielnie, po udzieleniu pierwszej pomocy, pojechała na chirurgię dziecięcą szpitala przy Unii Lubelskiej w Szczecinie.
Jak mówi rzeczniczka szpitala przy Unii Lubelskiej, Joanna Woźnicka, teraz można tylko czekać. - Stan dziecka lekko się ustabilizował, ale dalej pozostaje w stanie zagrożenia życia - mówi Woźnicka.
Lekarze nie chcą zdradzać szczegółów operacji.

Radio Szczecin