Włączenie terenów stoczni Gryfia do Mieleckiej Strefy Ekonomicznej nie zakłóci produkcji w zakładzie - zapewniali dziś związkowców zakładu i szczecińskich radnych przedstawiciele Agencji Rozwoju Przemysłu.
Związkowcy z Gryfii obawiają się, że włączenie obszaru stoczni otworzy furtkę do likwidacji podstawowej produkcji zakładu, czyli remontów i budowy statków. M.in. tego, że hale Gryfii, gdzie produkowane są elementy statków, zostaną wydzierżawione innym firmom. - Mówi się, że na halę kadłubowni ma wejść Telefonika - twierdzi jeden ze związkowców, Bolesław Gronkowski.
Andrzej Karabon z Agencji Rozwoju Przemysłu, która pośrednio jest właścicielem Gryfii, zapewniał, że operacja ta nie zakłóci produkcji. - Obecnie Gryfia obejmuje 40 ha. Na ilu jest prowadzona produkcja? - pytał się Karabon. - Są to niewykorzystane przestrzenie i hale.
Krzysztof Rewers, przedstawiciel zarządu stoczni, przyznał na poniedziałkowym posiedzeniu komisji rozwoju szczecińskiej rady miasta, że włączenie terenów Gryfii do Mieleckiej Strefy Ekonomicznej ma zwiększyć ich atrakcyjność. - Strefa jest utworzona po to, żeby dać szansę na znalezienie ewentualnego inwestora.
Głosowanie nad uchwałą o włączeniu terenów stoczni Gryfia do strefy odbędzie się w poniedziałek.
Andrzej Karabon z Agencji Rozwoju Przemysłu, która pośrednio jest właścicielem Gryfii, zapewniał, że operacja ta nie zakłóci produkcji. - Obecnie Gryfia obejmuje 40 ha. Na ilu jest prowadzona produkcja? - pytał się Karabon. - Są to niewykorzystane przestrzenie i hale.
Krzysztof Rewers, przedstawiciel zarządu stoczni, przyznał na poniedziałkowym posiedzeniu komisji rozwoju szczecińskiej rady miasta, że włączenie terenów Gryfii do Mieleckiej Strefy Ekonomicznej ma zwiększyć ich atrakcyjność. - Strefa jest utworzona po to, żeby dać szansę na znalezienie ewentualnego inwestora.
Głosowanie nad uchwałą o włączeniu terenów stoczni Gryfia do strefy odbędzie się w poniedziałek.

Radio Szczecin