Polskie piłkarki ręczne meczem z Danią rozpoczynają w sobotę występy w Debreczynie w drugiej rundzie Mistrzostw Europy odbywających się w Chorwacji i na Węgrzech.
Do ekipy trenera Kima Rasmussena dołączyła grająca obecnie w Niemczech była bramkarka Łącznościowca Szczecin i Pogoni Baltica Szczecin Anna Wysokińska, która w kadrze zastąpiła Małgorzatę Gapską.
Nasze szczypiornistki do rywalizacji o awans do strefy medalowej przystępują z zerowym dorobkiem punktowym z zaliczeniem porażek z Hiszpanią i Węgrami. Oprócz Dunek rywalkami biało-czerwonych będą w drugiej rundzie także reprezentacje Norwegii i Rumunii. Do półfinału awansują dwa zespoły. Na razie największe szanse na awans mają piłkarki ręczne Norwegii i Hiszpanii, które zaczynają drugą fazę finałowego turnieju z czterema punktami na koncie.
Nasza narodowa siódemka musi dziś pokonać Dunki, aby zachować szansę na awans do półfinału. Rozgrywająca kadry Marta Gęga mówi o silnych stronach reprezentacji Danii. - Wydaje mi się, że to mocna obrona. Grają podobnie, jak Hiszpanki. Są szybkie i mocne, a także niebezpieczne w kontrataku - wskazuje Gęga.
PGNiG/x-news
Polki przed rokiem na Mistrzostwach Świata przegrały z Danią pojedynek o brązowy medal i dziś na udany rewanż w Mistrzostwach Europy liczy skrzydłowa naszej kadry Kinga Grzyb.
- To całkowicie inny mecz. Cieszę się, że trafiłyśmy na Dunki, bo pamiętam mecz z mistrzostw świata i chciałam jeszcze raz zagrać z nimi. Trzeba się wziąć w garść i do przodu - mówi Grzyb.
PGNiG/x-news
W reprezentacji występuje również zawodniczka Pogoni Baltica Szczecin Monika Stachowska.
Sobotnie spotkanie polskich piłkarek ręcznych z Danią rozpocznie się o godzinie 16 w Debreczynie.
A tak Polki przygotowują się do meczu z Dunkami.
PGNiG/x-news
Nasze szczypiornistki do rywalizacji o awans do strefy medalowej przystępują z zerowym dorobkiem punktowym z zaliczeniem porażek z Hiszpanią i Węgrami. Oprócz Dunek rywalkami biało-czerwonych będą w drugiej rundzie także reprezentacje Norwegii i Rumunii. Do półfinału awansują dwa zespoły. Na razie największe szanse na awans mają piłkarki ręczne Norwegii i Hiszpanii, które zaczynają drugą fazę finałowego turnieju z czterema punktami na koncie.
Nasza narodowa siódemka musi dziś pokonać Dunki, aby zachować szansę na awans do półfinału. Rozgrywająca kadry Marta Gęga mówi o silnych stronach reprezentacji Danii. - Wydaje mi się, że to mocna obrona. Grają podobnie, jak Hiszpanki. Są szybkie i mocne, a także niebezpieczne w kontrataku - wskazuje Gęga.
PGNiG/x-news
Polki przed rokiem na Mistrzostwach Świata przegrały z Danią pojedynek o brązowy medal i dziś na udany rewanż w Mistrzostwach Europy liczy skrzydłowa naszej kadry Kinga Grzyb.
- To całkowicie inny mecz. Cieszę się, że trafiłyśmy na Dunki, bo pamiętam mecz z mistrzostw świata i chciałam jeszcze raz zagrać z nimi. Trzeba się wziąć w garść i do przodu - mówi Grzyb.
PGNiG/x-news
W reprezentacji występuje również zawodniczka Pogoni Baltica Szczecin Monika Stachowska.
Sobotnie spotkanie polskich piłkarek ręcznych z Danią rozpocznie się o godzinie 16 w Debreczynie.
A tak Polki przygotowują się do meczu z Dunkami.
PGNiG/x-news

Radio Szczecin