Na świątecznym stole w Polsce nie może zabraknąć karpia czy barszczu z uszkami. Z kolei Norwegowie nie wyobrażają sobie Bożego Narodzenia bez pierniczków.
- Norwegowie na północy jedzą tzw. rybę mydlaną. To suszona ryba, moczona w wodzie, następnie w ługu, smażona i podawana z przyprawami i warzywami - mówi Marta Kaczkowska, studentka skandynawistyki na Uniwersytecie Szczecińskim. - W zachodniej Norwegii jedzą żeberka jagnięce. W środkowej Norwegii żeberka wieprzowe, na południu podaje się dorsza, Lapończycy jedzą danie z mięsa renifera - mówi Kaczkowska.
Poza tym święta w Norwegii przypominają te polskie: jest choinka, kolędy i rodzinne spotkania. Skandynawowie posiadają jednak zwyczaje charakterystyczne tylko dla siebie.
- W Norwegii prezenty 24 grudnia przynosi świąteczny chochlik. Tradycyjna zabawa na święta to ukrywanie migdała w słodkiej kaszce. Kto otrzyma migdał, dostaje w nagrodę śliwkę w marcepanie - tłumaczy Kaczkowska.
Dzięki temu szczęśliwiec może liczyć na pomyślność w nowym roku. Boże Narodzenie w Norwegii jest świętowane tylko przez dwa dni.

Radio Szczecin