Święta u Hiszpanów rozpoczynają się już 22 grudnia, gdy startuje wielka loteria z sumą nagród liczoną w miliardach euro.
- Wigilia to jest raczej taka zwykła uroczysta kolacja w gronie rodzinnym. Tradycyjnie w Hiszpanii nie ma też choinki. Zamiast drzewka w domach często są nawet bardzo duże stajenki świąteczne. Na prezenty czekają do 6 stycznia, gdyż u nich nie przynosi ich ani Gwiazdor, ani Mikołaj, tylko dopiero Trzej Królowie - wyjaśnia hiszpańskie tradycje Kowalewska.
Na świątecznym stole królują egzotyczne dla nas potrawy.
- Bardzo tradycyjnie to był indyk, a teraz są to owoce morza. Najlepiej takie, na które - za względu na cenę - na co dzień nie można sobie pozwolić. Takim jedynym typowym poczęstunkiem świątecznym jest turrón, taki słodycz z migdałów, którym dzielą się jak my opłatkiem - tłumaczy Barbara Kowalewska.
Zanim najmłodsi Hiszpanie doczekają się prezentów, obchodzą Sylwestra i Dzień Świętych Niewiniątek. To odpowiednik polskiego prima aprilis, podczas którego, zgodnie z tradycją, mogą bezkarnie robić psikusy bliskim.

Radio Szczecin