To najgorsze co przeżywamy zaraz po huraganie Katrina – mówią mieszkańcy południowo-wschodniej amerykańskiej Luizjany, która od tygodnia walczy z "historyczną i bezprecedensową powodzią". To również największy atak żywiołu w Stanach Zjednoczonych od huraganu Sandy, który szalał w listopadzie 2012 roku - informuje amerykański Czerwony Krzyż.
Miejscowa gazeta zaapelowała do prezydenta Baracka Obamy, aby przerwał swoje wakacje i przyjechał na zalane tereny. Przypomniała ona, że podczas huraganu Katrina, właśnie ze względu na wypoczynek region ten w 2005 roku zaniedbał George Bush. Gazeta podkreśliła, że Obama powinien okazać bliską solidarność z cierpiącymi Amerykanami.
Za brak reakcji skrytykowano również Donalda Trumpa i Hilary Clinton. Według obliczeń meteorologów w ciągu tygodnia w Luizjanie spadło blisko 25 bilionów litrów wody. W tym czasie zginęło 13 osób, a 30 tysięcy trzeba było ewakuować. W bezpieczne miejsce przetransportowano również 1400 hodowlanych zwierząt.
Szczególnie trudna sytuacja wciąż panuje w okolicach miejscowości Baton Rouge. 40 tysięcy domów zostało zniszczonych a blisko 90 tysięcy mieszkańców wystąpiło z wnioskiem o pomoc rządową, która przeznaczona ma być na usuwanie popowodziowych szkód.
Za brak reakcji skrytykowano również Donalda Trumpa i Hilary Clinton. Według obliczeń meteorologów w ciągu tygodnia w Luizjanie spadło blisko 25 bilionów litrów wody. W tym czasie zginęło 13 osób, a 30 tysięcy trzeba było ewakuować. W bezpieczne miejsce przetransportowano również 1400 hodowlanych zwierząt.
Szczególnie trudna sytuacja wciąż panuje w okolicach miejscowości Baton Rouge. 40 tysięcy domów zostało zniszczonych a blisko 90 tysięcy mieszkańców wystąpiło z wnioskiem o pomoc rządową, która przeznaczona ma być na usuwanie popowodziowych szkód.

Radio Szczecin