Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

Do pierwszej akcji masowego przekroczenia granicy doszło około godz. 17 na terenie ochranianym przez placówkę Straży Granicznej w Dubiczach Cerkiewnych. https://twitter.com/Straz_Graniczna
Do pierwszej akcji masowego przekroczenia granicy doszło około godz. 17 na terenie ochranianym przez placówkę Straży Granicznej w Dubiczach Cerkiewnych. https://twitter.com/Straz_Graniczna
Straż Graniczna odnotowała minionej doby 255 prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. Dwie duże grupy próbowały siłowo przekroczyć granicę - jedna liczyła około 500 migrantów, a druga - 50. Obu próbom zapobieżono.
Do pierwszej akcji masowego przekroczenia granicy doszło około godz. 17 na terenie ochranianym przez placówkę Straży Granicznej w Dubiczach Cerkiewnych.

- Te osoby były agresywne, rzucały kamieniami i gałęziami. Przerzuciły przez koncertinę kładkę, która miała im umożliwić przekroczenie granicy. Służby polskie zabrały tę kładkę. Te osoby po pewnym czasie wycofały się, podjechały białoruskie pojazdy ciężarowe i zabrały część z nich w głąb terytorium Białorusi. Pozostałe osoby zaczęły przemieszczać się wzdłuż linii granicy. Rozproszyły się na mniejsze grupy - powiedziała rzeczniczka Straży Granicznej, podporucznik Anna Michalska.

Według funkcjonariuszy ci migranci mogli utworzyć koczowiska w okolicznych lasach, jednak nie bezpośrednio przy linii granicy.

Do drugiej próby masowego sforsowania granicy doszło około 22 na terenie ochranianym przez placówkę Straży Granicznej w Mielniku. Jak przekazała podporucznik Anna Michalska, migrantom udało się wedrzeć w głąb terytorium Polski na kilka, kilkanaście metrów.

- Te osoby zostały zatrzymane, poinformowano ich o obowiązku opuszczenia terytorium Polski i zawrócono do linii granicy. Do naszych pomieszczeń służbowych zabraliśmy rodziców z trojgiem dzieci. To obywatele Iraku, kobieta jest w ciąży. Osobom została udzielona pierwsza pomoc, zostaną one zapewne skierowane do strzeżonego ośrodka, gdzie będą składać wniosek o ochronę międzynarodową lub oczekiwać na decyzję zobowiązującą do powrotu do kraju pochodzenia - mówiła rzeczniczka Straży Granicznej.

W czwartek funkcjonariusze Straży Granicznej wydali 45 postanowień o opuszczeniu terytorium Polski.
- Te osoby były agresywne, rzucały kamieniami i gałęziami. Przerzuciły przez koncertinę kładkę, która miała im umożliwić przekroczenie granicy. Służby polskie zabrały tę kładkę. Te osoby po pewnym czasie wycofały się, podjechały białoruskie pojazdy ciężarowe i zabrały część z nich w głąb terytorium Białorusi. Pozostałe osoby zaczęły przemieszczać się wzdłuż linii granicy. Rozproszyły się na mniejsze grupy - powiedziała rzeczniczka Straży Granicznej, podporucznik Anna Michalska.
- Do naszych pomieszczeń służbowych zabraliśmy rodziców z trojgiem dzieci. To obywatele Iraku, kobieta jest w ciąży. Osobom została udzielona pierwsza pomoc, zostaną one zapewne skierowane do strzeżonego ośrodka, gdzie będą składać wniosek o ochronę międzynarodową lub oczekiwać na decyzję zobowiązującą do powrotu do kraju pochodzenia - mówiła rzeczniczka Straży Granicznej.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Autopromocja  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty