Europosłanka Prawa i Sprawiedliwości Beata Szydło powiedziała, że rozwiązania zakładające przymus przyjmowania migrantów godzą w solidarność europejską.
W audycji "W otwarte karty" emitowanej jednocześnie w Programie 1. Polskiego Radia i TVP Info, była polska premier mówiła, że jest to niedopuszczalne rozwiązanie.
- Przede wszystkim trudno to nazwać solidarnością, bo jest to próba narzucenia rozwiązania, które jest szkodliwe dla poszczególnych państw europejskich. Godzi w solidarność europejską i jest przeciwko ludziom, którzy tej pomocy potrzebują. Trudno kogoś zmusić, żeby był na siłę lokowany do jakiegoś kraju. To są niesłychane pomysły - oceniła.
Beata Szydło odniosła się również do słów unijnej komisarz do spraw wewnętrznych Ylvy Johansson. Zwróciła uwagę na różnice w jej wypowiedziach.
- Jeżeli słyszę wypowiedzi obecnej pani komisarz Johansson, która jednego dnia mówi coś, drugiego sobie zaprzecza i mówi: "prawdopodobnie was to nie będzie dotyczyło", a moze będzie jeszcze inaczej, to odnoszę wrażenie, że mam do czynienia z ludźmi, którzy nie wiedzą, co trzeba zrobić i nie mają wyobrażenia o skali problemu, który gotują Europie - dodała.
Beata Szydło podkreśliła, że Polska przyjęła miliony uchodźców z Ukrainy. Dodała, że działania ze strony Brukseli w tej kwestii trudno nazwać wsparciem.
- Przede wszystkim trudno to nazwać solidarnością, bo jest to próba narzucenia rozwiązania, które jest szkodliwe dla poszczególnych państw europejskich. Godzi w solidarność europejską i jest przeciwko ludziom, którzy tej pomocy potrzebują. Trudno kogoś zmusić, żeby był na siłę lokowany do jakiegoś kraju. To są niesłychane pomysły - oceniła.
Beata Szydło odniosła się również do słów unijnej komisarz do spraw wewnętrznych Ylvy Johansson. Zwróciła uwagę na różnice w jej wypowiedziach.
- Jeżeli słyszę wypowiedzi obecnej pani komisarz Johansson, która jednego dnia mówi coś, drugiego sobie zaprzecza i mówi: "prawdopodobnie was to nie będzie dotyczyło", a moze będzie jeszcze inaczej, to odnoszę wrażenie, że mam do czynienia z ludźmi, którzy nie wiedzą, co trzeba zrobić i nie mają wyobrażenia o skali problemu, który gotują Europie - dodała.
Beata Szydło podkreśliła, że Polska przyjęła miliony uchodźców z Ukrainy. Dodała, że działania ze strony Brukseli w tej kwestii trudno nazwać wsparciem.
- Przede wszystkim trudno to nazwać solidarnością, bo jest to próba narzucenia rozwiązania, które jest szkodliwe dla poszczególnych państw europejskich. Godzi w solidarność europejską i jest przeciwko ludziom, którzy tej pomocy potrzebują. Trudno kogoś zmusić, żeby był na siłę lokowany do jakiegoś kraju. To są niesłychane pomysły - oceniła.
- Jeżeli słyszę wypowiedzi obecnej pani komisarz Johansson, która jednego dnia mówi coś, drugiego sobie zaprzecza i mówi: "prawdopodobnie was to nie będzie dotyczyło", a moze będzie jeszcze inaczej, to odnoszę wrażenie, że mam do czynienia z ludźmi, którzy nie wiedzą, co trzeba zrobić i nie mają wyobrażenia o skali problemu, który gotują Europie - dodała.

Radio Szczecin
