Indie wystrzeliły rakietę, która ma dolecieć na Księżyc. Niesie ona sondę, która ma zbadać południową część Srebrnego Globu.
Jeśli misja się powiedzie, to Indie będą czwartym po Związku Radzieckim, USA i Chinach krajem, który dokonał lądowania na Księżycu.
Sonda Chandrayaan-3 czyli w tłumaczeniu na język polski „pojazd księżycowy“ wystartowała wczesnym popołudniem czasu miejscowego z centrum kosmicznego w prowincji Andhra Pradesh. Jej lot na Księżyc ma potrwać nieco ponad miesiąc. Pod koniec sierpnia zaplanowane jest lądowanie, a potem łazik będzie jeździł po powierzchni Srebrnego Globu i zbierał potrzebne naukowcom dane.
Start rakiety obserwowały przed telewizorami miliony Hindusów. Wiele osób porównywało to wydarzenie do finału krykieta w Indiach. A premier Narendra Modi napisał na Twitterze, że start Chandrayaan-3 otwiera nowy rozdział w „kosmicznej odysei“ Indii.
To trzecia misja księżycowa Indii. W lipcu 2019 roku wystrzelono podobną rakietę, ale orbiter do dzisiaj krąży wokół Księżyca, a lądowanie łazika nie udało się.
Sonda Chandrayaan-3 czyli w tłumaczeniu na język polski „pojazd księżycowy“ wystartowała wczesnym popołudniem czasu miejscowego z centrum kosmicznego w prowincji Andhra Pradesh. Jej lot na Księżyc ma potrwać nieco ponad miesiąc. Pod koniec sierpnia zaplanowane jest lądowanie, a potem łazik będzie jeździł po powierzchni Srebrnego Globu i zbierał potrzebne naukowcom dane.
Start rakiety obserwowały przed telewizorami miliony Hindusów. Wiele osób porównywało to wydarzenie do finału krykieta w Indiach. A premier Narendra Modi napisał na Twitterze, że start Chandrayaan-3 otwiera nowy rozdział w „kosmicznej odysei“ Indii.
To trzecia misja księżycowa Indii. W lipcu 2019 roku wystrzelono podobną rakietę, ale orbiter do dzisiaj krąży wokół Księżyca, a lądowanie łazika nie udało się.

Radio Szczecin