Wchodzą nowe przepisy podatkowe dotyczące odliczenia podatku za firmowe samochody. Każdy, kto chce odliczyć 100 procent VAT-u za kupno pojazdu, będzie się musiał "spowiadać" urzędowi skarbowemu z jego eksploatacji.
Właściciel będzie musiał wyliczać przejechane kilometry, wykazywać ile tankuje, czy jak często wymienia wycieraczki. - Trzeba będzie złożyć do Urzędu Skarbowego VAT-26. Trzeba też będzie prowadzić ewidencje przebiegu pojazdu, przepisywać stan licznika - mówi Janina Boruch ze szczecińskiej kancelarii podatkowej "Konto". - Będzie to dość uciążliwe i pracochłonne.
Jeżeli jakikolwiek wydatek nie będzie związany z działalnością firmy, na którą wykupił auto - ulgę podatkową będzie musiał zwrócić. - To wszystko ma nas zniechęcić do korzystania ze 100-procentowej ulgi podatkowej - mówi Adam Bartosiewicz z kancelarii podatkowej EOL. - Fiskus zdaje się mówić "nie wygłupiajcie się, nie odliczajcie całego podatku. Weźcie 50 procent, bo jeżeli zdarzy się wam prywatnie chociaż raz pojechać takim samochodem, to tracicie prawo do 100-procentowego odliczenia".
Zmiany obowiązują od 1 kwietnia.
Jeżeli jakikolwiek wydatek nie będzie związany z działalnością firmy, na którą wykupił auto - ulgę podatkową będzie musiał zwrócić. - To wszystko ma nas zniechęcić do korzystania ze 100-procentowej ulgi podatkowej - mówi Adam Bartosiewicz z kancelarii podatkowej EOL. - Fiskus zdaje się mówić "nie wygłupiajcie się, nie odliczajcie całego podatku. Weźcie 50 procent, bo jeżeli zdarzy się wam prywatnie chociaż raz pojechać takim samochodem, to tracicie prawo do 100-procentowego odliczenia".
Zmiany obowiązują od 1 kwietnia.

Radio Szczecin