Zbiorniki retencyjne do zbierania wody opadowej, która posłuży do nawadniania pól w czasie suszy - porozumienie w sprawie realizacji takiego programu podpisały Wody Polskie oraz Lasy Państwowe.
Dokument parafowano w Pogorzelicy. Jak mówił wiceminister infrastruktury Marek Gróbarczyk, powstanie też sieć kanałów i dopływów.
- Które pozwolą zasilać te zbiorniki, jak również być odbiornikami. Ostatecznie długość tych kanałów określiliśmy na blisko 50 000 km - mówił Gróbarczyk.
Zbieranie wody opadowej w zbiorniki może rozwiązać wiele problemów - oceniał Andrzej Szelążek, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinie.
- Kiedy dojdzie rzeczywiście do tego stanu, że 20% wody opadowej będzie retencjonowanej, to będzie miało bardzo pozytywny wpływ na to, w jaki sposób będą wyglądać polskie lasy. Dlatego też, tak jak pan minister powiedział, z wielką ochotą przystępujemy do tego porozumienia. Do realizacji różnego rodzaju projektów, związanych z retencjonowaniem wody - mówił Szelążek.
Zbiorniki retencyjne mają również służyć jako zasoby dla strażaków w trakcie prowadzenia akcji gaśniczo-pożarniczych.
Koszt inwestycji jest szacowany na 44 miliony złotych.
- Które pozwolą zasilać te zbiorniki, jak również być odbiornikami. Ostatecznie długość tych kanałów określiliśmy na blisko 50 000 km - mówił Gróbarczyk.
Zbieranie wody opadowej w zbiorniki może rozwiązać wiele problemów - oceniał Andrzej Szelążek, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinie.
- Kiedy dojdzie rzeczywiście do tego stanu, że 20% wody opadowej będzie retencjonowanej, to będzie miało bardzo pozytywny wpływ na to, w jaki sposób będą wyglądać polskie lasy. Dlatego też, tak jak pan minister powiedział, z wielką ochotą przystępujemy do tego porozumienia. Do realizacji różnego rodzaju projektów, związanych z retencjonowaniem wody - mówił Szelążek.
Zbiorniki retencyjne mają również służyć jako zasoby dla strażaków w trakcie prowadzenia akcji gaśniczo-pożarniczych.
Koszt inwestycji jest szacowany na 44 miliony złotych.

Radio Szczecin