Jasne Błonia po piątkowej Nocy Kupały posprzątane, ale niedokładnie - jeszcze w poniedziałek na drzewach można doliczyć się kilkudziesięciu papierowych lampionów.
Organizatorzy twierdzą, że lampiony sprzątali całą sobotę. Przez pół dnia za pomocą specjalnego podnośnika zdejmowali je też z platanów. W poniedziałek jednak reporter Radia Szczecin naliczył przynajmniej 30, wciąż wiszących na drzewach lampionów.
- To niemożliwe. W sobotę, kiedy usuwaliśmy je na podnośniku, to zostały może 3 albo 4 na samej górze, których nie daliśmy rady ściągnąć. Reszta była ściągnięta - odpowiada zdziwiony Piotr Dec, jeden z organizatorów Nocy Kupały.
Mieszkańcom podobała się piątkowa akcja, ale wielu martwi się, kto posprząta zalegające na drzewach śmieci.
Dec tłumaczy, że to widocznie mieszkańcy na własną rękę puszczali lampiony jeszcze w sobotę. Zapewnia jednak, że skonsultuje to z Zakładem Usług Komunalnych, który zarządza tym terenem i jeśli będzie trzeba, podnośnik znów pojawi się na Jasnych Błoniach.
- To niemożliwe. W sobotę, kiedy usuwaliśmy je na podnośniku, to zostały może 3 albo 4 na samej górze, których nie daliśmy rady ściągnąć. Reszta była ściągnięta - odpowiada zdziwiony Piotr Dec, jeden z organizatorów Nocy Kupały.
Mieszkańcom podobała się piątkowa akcja, ale wielu martwi się, kto posprząta zalegające na drzewach śmieci.
Dec tłumaczy, że to widocznie mieszkańcy na własną rękę puszczali lampiony jeszcze w sobotę. Zapewnia jednak, że skonsultuje to z Zakładem Usług Komunalnych, który zarządza tym terenem i jeśli będzie trzeba, podnośnik znów pojawi się na Jasnych Błoniach.

Radio Szczecin