O wyprowadzenie majątku Spółdzielni Społem w Stargardzie Szczecińskim oskarżają spółdzielcy byłego już prezesa. Padają również zarzuty o przywłaszczenie pieniędzy z kasy Społem. Członkowie PSS twierdzą, że prezes sprzedawał sklepy i grunty upadającej Spółdzielni, wielokrotnie już zastawiane za długi. Społem balansuje na krawędzi upadku. Spółdzielnia nie ma już własnego majątku, twierdzi Teresa Zakrzewska - Borkowska, była prezes firmy. Recepta na zapaść Społem miała być firma, która przejęła wierzytelności spółdzielni obracając nimi na rynku długów. Tymczasem właścicielka firmy Danuta Plombon również czuje się oszukana przez odchodzącego prezesa. Firma obracająca wierzytelnościami twierdzi, że wpłacała regularnie odzyskiwane kwoty, jednak nie ma o nich wzmianki w dokumentacji Społem.

Radio Szczecin