Jest coraz mniej pielęgniarek, a za osiem lat nie będzie miał już kto pracować - alarmują przedstawicielki tego zawodu z naszego regionu. Ponad 30 procent kobiet w województwie zachodniopomorskim za pięć lat nabędzie uprawnienia emerytalne, a dziś średnia wieku statystycznej pielęgniarki to przeszło 50 lat.
- Jeżeli pielęgniarki, które pracują dodatkowo, gdziekolwiek mają chociażby jeden, dwa lub trzy dyżury, zrezygnowałyby z tych dodatkowych dyżurów, w Szczecinie wszystkie szpitale byłyby sparaliżowane. Zabrakłoby personelu - ocenia Reszko-Szydłowska.
Pielęgniarka Małgorzata Szymankiewicz dodaje, że to wszystko odbija się na efektywności pracy. Jak mówi, po wielu godzinach każdy jest zmęczony, a tu chodzi o życie pacjentów.
- 11 godzin ustawowego, nieprzerwanego wypoczynku to jest fikcja, dlatego że jak o godzinie 19 pielęgniarka kończy pracę w jednym szpitalu, to od razu biegnie do drugiego. To jest norma. Nikt na to nie zwraca uwagi - podkreśla.
Od maja przy Ministerstwie Zdrowia pracuje zespół do spraw strategii rozwoju pielęgniarstwa. Są w nim przedstawiciele wielu środowisk. Do końca października zespół ma przedstawić rozwiązania, które mają polepszyć sytuację pielęgniarek.

Radio Szczecin