Mieszkańcy szczecińskich Podjuch protestują nie tylko przeciw bazie paliwowej. Goście niedzielnej „Kawiarenki politycznej” omawiali też planowane osiedle TBS, które ma być pomiędzy ulicami: Sąsiedzką, Ukośną, Wschodnią i Autostradą A6.
- Nie dość, że zabudowa wielorodzinna nie pasuje do tej okolicy, to inwestor chce obejść brak planów zagospodarowania przestrzennego dla tego rejonu – dodawał szef klubu radnych PiS Krzysztof Romianowski. - Pewne analizy, które posiadają mieszkańcy, nie są korzystne dla takich rozwiązań. Niech TBS, jeżeli chce, wybuduje takie osiedle w innych częściach miasta. Są osiedla, gdzie byłyby zainteresowane takim obrotem sprawy, żeby TBS u nich wybudował. Są to osiedla na północy Szczecina.
- Konsultacje z mieszkańcami powinny być przede wszystkim przed rozpoczęciem inwestycji, a nie po ogłoszeniu koncepcji – mówił Radosław Kopkiewicz z Partii Razem. - Same osiedle TBS może postać w każdym miejscu w Szczecinie. Pytanie, czy to jest najlepsze miejsce. Nikt nie bierze pod uwagę, że to jest półtora kilometra od SKM-ki. Tam jest 52 metry przewyższenia, czyli tak naprawdę, żeby dojść od SKM-ki, czy podjechać rowerem, to jest mniej więcej około 17-18 pięter, żeby podejść. To jest bardzo dużo.
Zwycięską koncepcję projektu osiedla TBS w Podjuchach opracowała warszawska pracownia. Miasto zapowiada, że dostosuje go do parametrów i możliwości tego rejonu.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
- Już teraz należy zadać sobie pytanie, jakie drogi w okolicy miałyby obsłużyć taką liczbę mieszkańców – podkreślała Olga Śliwowska z ruchu „Wspólnie dla Szczecina”.
- Nie dość, że zabudowa wielorodzinna nie pasuje do tej okolicy, to inwestor chce obejść brak planów zagospodarowania przestrzennego dla tego rejonu – dodawał szef klubu radnych PiS Krzysztof Romianowski.

Radio Szczecin