Tu zawiódł system, a nie same przepisy. Finał głośnej sprawy zabójstwa małego Kamilka komentuje specjalistka od prawa rodzinnego.
To efekty spychologii i tego, że poszczególne instytucje ze sobą nie współpracują - oceniała w "Rozmowach pod krawatem" przewodnicząca Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Rodzinnego przy Ministerstwie Sprawiedliwości.
- Same przepisy pozwalały pomóc dziecku znacznie wcześniej - podkreślała profesor Magdalena Szafranek. - Pani kurator powiedziała, że ona uznała, że ojciec biologiczny jej powiedział, że Kamil mówi, że jest bity, ale ona uznała, że on to powie też komuś innemu. Tu zawiodły instytucje na poziomie funkcjonowania, a nie prawo.
W ubiegłym tygodniu sąd w Częstochowie skazał ojczyma Kamilka na 25 lat więzienia za zabójstwo. Dziecko było ofiarą bestialskiego znęcania się. Matka chłopca, za pomoc oprawcy, trafi do więzienia na 16 lat.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
- Same przepisy pozwalały pomóc dziecku znacznie wcześniej - podkreślała profesor Magdalena Szafranek. - Pani kurator powiedziała, że ona uznała, że ojciec biologiczny jej powiedział, że Kamil mówi, że jest bity, ale ona uznała, że on to powie też komuś innemu. Tu zawiodły instytucje na poziomie funkcjonowania, a nie prawo.
W ubiegłym tygodniu sąd w Częstochowie skazał ojczyma Kamilka na 25 lat więzienia za zabójstwo. Dziecko było ofiarą bestialskiego znęcania się. Matka chłopca, za pomoc oprawcy, trafi do więzienia na 16 lat.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin