Prezydent Szczecina Piotr Krzystek dostanie 200 tysięcy złotych zwrotu za nakłady poniesione na remont mieszkania przy ul. Obrońców Stalingradu.
Chodzi o mieszkanie, które prezydent otrzymał jako "niezbędny dla miasta".
Półtora roku temu Krzystek, na mocy wyroku sądu rejonowego, oddał lokal do zasobów komunalnych gminy. Prezydentowi przysługiwał jednak zwrot kosztów poniesionych przy remoncie mieszkania - na podstawie wycen rzeczoznawców, Krzystek otrzyma od gminy 200 tysięcy złotych. Ugodę zawarto wczoraj.
Skąd taka kwota wyceny?
- Była oparta o operaty szacunkowe przygotowane przez biegłych rzeczoznawców - informuje prezydent Szczecina. - Lokal został wyceniony w takim stanie w jakim dostałem i w jakim stanie oddałem go gminie.
- Ten lokal, który ja przejąłem w 1999 roku, to była kompletna ruina, nie nadająca się do użytku - wyjaśnia Piotr Krzystek. - Został właściwie w stu procentach wyremontowany przeze mnie i żonę. Wymieniliśmy wszystko: od podłóg, drzwi, poprzez wszystkie instalacje, aż po tynki, które zostały skute do "gołej cegły". To są cztery lata modernizacji i remontów, które prowadziliśmy wspólnie z żoną, inwestując w ten lokal.
- Wspólnie z żoną postanowiliśmy, aby sprawą rozliczenia kosztów zajął się sąd - mówi Piotr Krzystek. - Dlatego, że to sąd nadzoruje wówczas postępowanie ugodowe. Chciałem, żeby ta ugoda została zawarta po wyborach, aby była pełna transparentność. Także gdyby był inny prezydent, to postępowanie by się toczyło.
Kwotę uzyskaną ze zwrotu poniesionych nakładów Krzystek chce przeznaczyć na spłatę kredytu zaciągniętego na budowę domu.
Obecnie w mieszkaniu przy Obrońców Stalingradu mieści się Rodzinny Dom Dziecka.
Półtora roku temu Krzystek, na mocy wyroku sądu rejonowego, oddał lokal do zasobów komunalnych gminy. Prezydentowi przysługiwał jednak zwrot kosztów poniesionych przy remoncie mieszkania - na podstawie wycen rzeczoznawców, Krzystek otrzyma od gminy 200 tysięcy złotych. Ugodę zawarto wczoraj.
Skąd taka kwota wyceny?
- Była oparta o operaty szacunkowe przygotowane przez biegłych rzeczoznawców - informuje prezydent Szczecina. - Lokal został wyceniony w takim stanie w jakim dostałem i w jakim stanie oddałem go gminie.
- Ten lokal, który ja przejąłem w 1999 roku, to była kompletna ruina, nie nadająca się do użytku - wyjaśnia Piotr Krzystek. - Został właściwie w stu procentach wyremontowany przeze mnie i żonę. Wymieniliśmy wszystko: od podłóg, drzwi, poprzez wszystkie instalacje, aż po tynki, które zostały skute do "gołej cegły". To są cztery lata modernizacji i remontów, które prowadziliśmy wspólnie z żoną, inwestując w ten lokal.
- Wspólnie z żoną postanowiliśmy, aby sprawą rozliczenia kosztów zajął się sąd - mówi Piotr Krzystek. - Dlatego, że to sąd nadzoruje wówczas postępowanie ugodowe. Chciałem, żeby ta ugoda została zawarta po wyborach, aby była pełna transparentność. Także gdyby był inny prezydent, to postępowanie by się toczyło.
Kwotę uzyskaną ze zwrotu poniesionych nakładów Krzystek chce przeznaczyć na spłatę kredytu zaciągniętego na budowę domu.
Obecnie w mieszkaniu przy Obrońców Stalingradu mieści się Rodzinny Dom Dziecka.

Radio Szczecin
