Zadecydowali radni i odłożyli na bok propozycję Olgierda Mikoszy. Wynalazca chciał zbudować w naszym mieście system transportu oparty na automatycznych wagonikach, zawieszonych 15 metrów nad ziemią. Komisja do spraw Inicjatyw Społecznych uznała, że pomysł jest zbyt ryzykowny.
- Szczeciński magistrat zbadał na jakim etapie jest budowa testowego odcinka takiej kolejki w Opolu - informuje przewodniczący komisji Tomasz Grodzki. - Od 2008 roku nic się tam nie dzieje. Tak samo nic się nie dzieje w innych miastach. Inwestor ma pomysł, chęci, natomiast nie jest w stanie skonstruować mechanizmu finansowego, który umożliwiłby mu choćby wybudowanie toru testowego.
Dlaczego? - Miasto ma przygotowane grunty, które chciałoby wydzierżawić Panu Mikoszy. Czekamy na decyzję Ministerstwa Gospodarki czy dostanie to dofinansowanie - odpowiada Aleksandra Śmierzyńska z opolskiego magistratu.
- Jeśli sytuacja się nie zmieni, radni nie będą zajmować się pomysłem Mikoszy - dodaje Grodzki. - To zbyt ryzykowne przedsięwzięcie, żeby miasto się angażowało nie mając najmniejszego przekonania, że inwestycja zakończyłaby się sukcesem.
Olgierd Mikosza deklaruje, że sfinansuje inwestycję. Warunek jest jeden. Miasto miałoby zabezpieczyć w budżecie środki na wypadek, gdyby nie było chętnych na bilety. Koszt kolejki to 300 mln złotych.
Dlaczego? - Miasto ma przygotowane grunty, które chciałoby wydzierżawić Panu Mikoszy. Czekamy na decyzję Ministerstwa Gospodarki czy dostanie to dofinansowanie - odpowiada Aleksandra Śmierzyńska z opolskiego magistratu.
- Jeśli sytuacja się nie zmieni, radni nie będą zajmować się pomysłem Mikoszy - dodaje Grodzki. - To zbyt ryzykowne przedsięwzięcie, żeby miasto się angażowało nie mając najmniejszego przekonania, że inwestycja zakończyłaby się sukcesem.
Olgierd Mikosza deklaruje, że sfinansuje inwestycję. Warunek jest jeden. Miasto miałoby zabezpieczyć w budżecie środki na wypadek, gdyby nie było chętnych na bilety. Koszt kolejki to 300 mln złotych.

Radio Szczecin
