Automatycznie sterowane gondole, przemieszczające się 10 metrów nad ulicami po sieci lekkich prowadnic z prędkością do 50 km na godzinę.
To nie fantastyka naukowa, lecz opis nowatorskiego systemu transportu miejskiego, jaki mógłby połączyć prawo- i lewobrzeżną część Szczecina. Projekt według szacunków miałby kosztować ponad 300 milionów złotych.
Nowoczesna alternatywa dla kosztownego "szybkiego tramwaju" to pomysł wynalazcy Olgierda Mikosza, który dziś podczas wideokonferencji z Opola prezentował walory swojego pomysłu.
- Idea projektu jest prosta - mówi Lech Tomaszewski z firmy Mister. - Na zasadzie taksówki. Wsiada się z jednego punktu miasta i dopiero na drugim zatrzymuje się.
Pomysł jest, ale jego twórca nie przedstawił go oficjalnie w szczecińskim magistracie. Sama koncepcja jest jednak bardzo interesująca - przyznaje Zbigniew Stasiów, dyrektor rozwoju miasta. - Pomysł jest dość ciekawy i wymaga głębokich analiz, przemyślenia, podyskutowania z projektodawcą, bo być może wiele rzeczy nam rozwieje, a być może udoskonali po naszej dyskusji.
Nowoczesna alternatywa dla kosztownego "szybkiego tramwaju" to pomysł wynalazcy Olgierda Mikosza, który dziś podczas wideokonferencji z Opola prezentował walory swojego pomysłu.
- Idea projektu jest prosta - mówi Lech Tomaszewski z firmy Mister. - Na zasadzie taksówki. Wsiada się z jednego punktu miasta i dopiero na drugim zatrzymuje się.
Pomysł jest, ale jego twórca nie przedstawił go oficjalnie w szczecińskim magistracie. Sama koncepcja jest jednak bardzo interesująca - przyznaje Zbigniew Stasiów, dyrektor rozwoju miasta. - Pomysł jest dość ciekawy i wymaga głębokich analiz, przemyślenia, podyskutowania z projektodawcą, bo być może wiele rzeczy nam rozwieje, a być może udoskonali po naszej dyskusji.

Radio Szczecin
