Rozpoczął się ponowny proces mężczyzny skazanego za gwałt i zabójstwo dziewczynki z Wielgowa. Mariusz S. już dwa razy był uznany za winnego, ale Sąd Najwyższy uchylił wyrok dożywocia i nakazał jeszcze raz zbadać sprawę. Teraz mężczyzna twierdzi, że jest niewinny i domaga się zmiany sędziego.
Sąd nakazał powtórzyć proces, bo stwierdził, że poprzednio doszło do szeregu błędów proceduralnych. To naruszyło prawo oskarżonego do obrony.
Wątpliwości budzi też m.in. niejednoznaczny wynik DNA, który wskazuje, że zabójcą jest członek rodziny Mariusza S., a niekoniecznie on sam. Sąd będzie jednak miał twardy orzech do zgryzienia, bo próbka po latach się zużyła i jej kolejna analiza prawdopodobnie będzie niemożliwa.
Proces miał ruszyć już w grudniu ubiegłego roku, ale sąd odroczył rozprawę. Okazało się, że nowy obrońca nie miał wówczas aktu oskarżenia i poprosił o jego dostarczenie.
Do zbrodni doszło 9 lat temu w podszczecińskim Wielgowie. Zwłoki 12-letniej Magdy mieszkańcy odnaleźli w lesie. Podejrzany wpadł w ręce policji cztery lata później. Mężczyzna najpierw przyznał się do winy, potem wycofał wyjaśnienia.
Wątpliwości budzi też m.in. niejednoznaczny wynik DNA, który wskazuje, że zabójcą jest członek rodziny Mariusza S., a niekoniecznie on sam. Sąd będzie jednak miał twardy orzech do zgryzienia, bo próbka po latach się zużyła i jej kolejna analiza prawdopodobnie będzie niemożliwa.
Proces miał ruszyć już w grudniu ubiegłego roku, ale sąd odroczył rozprawę. Okazało się, że nowy obrońca nie miał wówczas aktu oskarżenia i poprosił o jego dostarczenie.
Do zbrodni doszło 9 lat temu w podszczecińskim Wielgowie. Zwłoki 12-letniej Magdy mieszkańcy odnaleźli w lesie. Podejrzany wpadł w ręce policji cztery lata później. Mężczyzna najpierw przyznał się do winy, potem wycofał wyjaśnienia.

Radio Szczecin