Jego gest pamiętają miliony - tyczkarz, złoty medalista olimpijski z Moskwy i rekordzista świata. Władysław Kozakiewicz namawiał szczecińskich seniorów do aktywnego trybu życia.
Szczecin był przystankiem na jego ogólnopolskiej trasie w ramach akcji społecznej "Bądź w olimpijskiej formie".
Na spotkanie w Książnicy Pomorskiej przyszło kilkadziesiąt osób - w większości powyżej 60 roku życia. Mistrz Olimpijski zademonstrował zestaw prostych ćwiczeń, które każdy może wykonywać w domu.
- Spotykacie się z przyjaciółmi, wyjdźcie na spacer do parku, na początek to zawsze jest rozgrzewka. Jeśli ktoś jest samotny, to może w domu poćwiczyć - mówił Kozakiewicz.
Większość pamięta Kozakiewicza dzięki gestowi, który wykonał w stronę radzieckich kibiców podczas olimpiady w Moskwie w 1980 roku. Po skoku na wysokość 5 metrów 78 centymetrów i ustanowieniu rekordu świata, nieprzychylna publika zaczęła buczeć. Olimpijczyk odpowiedział prostym gestem, który polskie władze tłumaczyły potem skurczem mięśni, a Polacy nazwali "gestem Kozakiewicza".
Na spotkanie w Książnicy Pomorskiej przyszło kilkadziesiąt osób - w większości powyżej 60 roku życia. Mistrz Olimpijski zademonstrował zestaw prostych ćwiczeń, które każdy może wykonywać w domu.
- Spotykacie się z przyjaciółmi, wyjdźcie na spacer do parku, na początek to zawsze jest rozgrzewka. Jeśli ktoś jest samotny, to może w domu poćwiczyć - mówił Kozakiewicz.
Większość pamięta Kozakiewicza dzięki gestowi, który wykonał w stronę radzieckich kibiców podczas olimpiady w Moskwie w 1980 roku. Po skoku na wysokość 5 metrów 78 centymetrów i ustanowieniu rekordu świata, nieprzychylna publika zaczęła buczeć. Olimpijczyk odpowiedział prostym gestem, który polskie władze tłumaczyły potem skurczem mięśni, a Polacy nazwali "gestem Kozakiewicza".

Radio Szczecin