"Leżeliśmy tak z przeszklonymi oczami, łyżki, sreberka kamyczki walały się wszędzie. I mieliśmy to w d***e" - Jimmy White, legenda snookera, w swojej autobiografii postanowił być szczery do bólu. "Flirtowaliśmy ze śmiercią i mieliśmy to w d***e" - podkreśla White.
Jimmy White znany jest ze swojego burzliwego życia sportowego i pozasportowego. Najczęściej wspominany jest przypadek, podczas którego wyciągnął swojego zmarłego na raka brata, Martina White'a, z kostnicy i zabrał do pubu na jego "ostatnią imprezę". Balowali do rana.
Jimmy White zdecydował się opisać w swojej autobiografii groźne w skutkach uzależnienie od kokainy. Słynny snookerzysta stwierdza, że narkotyk poważnie storpedował jego karierę. Z powodu narkotyków White w 1984 roku przegrał w finale mistrzostw świata ze Stevem Davisem. To po tej przegranej przez wiele tygodni przebywał z innym snookerzystą - Kirkiem Stevensem - w hotelu w irlandzkim Kildare. Jak pisze w autobiografii: "leżeliśmy tak z przeszklonymi oczami (...) Nie chodziliśmy na treningi, a nasze rodziny nie wiedziały co się z nami dzieje. Mocno staraliśmy się by się zabić. Właśnie to robi z tobą crack i to samo zrobił z nami" - opowiada.
White postanowił skończyć z crackiem, gdy zobaczył co narkotyk zrobił z jego kumplem Kirkiem. Mimo to pozostał wierny swojemu poprzedniemu narkotykowi (kokaina) i "wciągnął cały Londyn". Refleksyjnie również dodaje, że "wie, iż narkotyki zabrały mi 10 tytułów mistrza świata".
Jimmy White zdecydował się opisać w swojej autobiografii groźne w skutkach uzależnienie od kokainy. Słynny snookerzysta stwierdza, że narkotyk poważnie storpedował jego karierę. Z powodu narkotyków White w 1984 roku przegrał w finale mistrzostw świata ze Stevem Davisem. To po tej przegranej przez wiele tygodni przebywał z innym snookerzystą - Kirkiem Stevensem - w hotelu w irlandzkim Kildare. Jak pisze w autobiografii: "leżeliśmy tak z przeszklonymi oczami (...) Nie chodziliśmy na treningi, a nasze rodziny nie wiedziały co się z nami dzieje. Mocno staraliśmy się by się zabić. Właśnie to robi z tobą crack i to samo zrobił z nami" - opowiada.
White postanowił skończyć z crackiem, gdy zobaczył co narkotyk zrobił z jego kumplem Kirkiem. Mimo to pozostał wierny swojemu poprzedniemu narkotykowi (kokaina) i "wciągnął cały Londyn". Refleksyjnie również dodaje, że "wie, iż narkotyki zabrały mi 10 tytułów mistrza świata".

Radio Szczecin