Hubert Hurkacz za burtą tenisowego US Open. Zmagający się z problemami Polak przegrał w trzech setach w II rundzie z Brytyjczykiem Jackiem Draperem 2:6, 4:6, 5:7.
Klimat nowojorski wyjątkowo nie służy Hubertowi Hurkaczowi. Polak w US Open regularnie startuje od 2019 roku, nigdy nie udało mu się przebrnąć drugiej rundy. Na pocieszenie naszemu tenisiście pozostaje fakt, że w tym roku zainkasował za swój start 123 tysiące dolarów.
W pojedynku z Brytyjczykiem Hurkacz nie był sobą. Na korcie ewidentnie widać było, że walczy z samym sobą i nie do końca wszystko porządku było z jego zdrowiem. W pewnym momencie podczas rywalizacji pojawiła się ekipa medyczna. Po krótkiej konsultacji, Polak wrócił jednak do gry. Walczył, ale nie był w stanie przeciwstawić się Brytyjczykowi.
- Będąc szczery widziałem, że Hubert męczy się w tym spotkaniu, że coś z nim jest nie tak. Nie serwował tak jak zwykle, nie był tak dynamiczny i agresywny, nie pokazywał takiego tenisa jak wcześniej - mówił po meczu Jack Draper.
W piątek na korcie w Nowym Jorku zobaczymy Igę Świątek, która o czwartą rundę zmierzy się ze swoją przyjaciółką Słowenką Kają Juvan. Obie zawodniczki świetnie się znają jeszcze z czasów juniorskich.
W pojedynku z Brytyjczykiem Hurkacz nie był sobą. Na korcie ewidentnie widać było, że walczy z samym sobą i nie do końca wszystko porządku było z jego zdrowiem. W pewnym momencie podczas rywalizacji pojawiła się ekipa medyczna. Po krótkiej konsultacji, Polak wrócił jednak do gry. Walczył, ale nie był w stanie przeciwstawić się Brytyjczykowi.
- Będąc szczery widziałem, że Hubert męczy się w tym spotkaniu, że coś z nim jest nie tak. Nie serwował tak jak zwykle, nie był tak dynamiczny i agresywny, nie pokazywał takiego tenisa jak wcześniej - mówił po meczu Jack Draper.
W piątek na korcie w Nowym Jorku zobaczymy Igę Świątek, która o czwartą rundę zmierzy się ze swoją przyjaciółką Słowenką Kają Juvan. Obie zawodniczki świetnie się znają jeszcze z czasów juniorskich.

Radio Szczecin