PGE Spójnia Stargard trafiła na swojego pierwszego pogromcę - po wyrównanym meczu od Biało-Bordowych lepsza okazała się warszawska Legia.
Mecz zakończył się wynikiem 87-81 dla drużyny ze stolicy. Nie da się wygrać wszystkich spotkań, wiemy to, dlatego się nie załamujemy - mówi skrzydłowy Spójni Dominik Grudziński.
- Wiadomo, że albo się wygrywa, albo przegrywa. Chcieliśmy wygrać ten mecz i byliśmy bardzo skupieni i przygotowani do meczu. Wyszło jak wyszło; nie zwieszamy głowy w dół - za nami mecz, trzeba przygotować się do następnego - powiedział.
Zawodnicy ze Stargardu nie mają dużo czasu na rozpamiętywanie swojej porażki - już w środę zawodnicy trenera Sebastiana Machowskiego udadzą się do Holandii zagrać w pierwszym meczu FIBA Europe Cup. Przeciwnikiem spójni będzie zespół Heroes Den Bosch.
- Wiadomo, że albo się wygrywa, albo przegrywa. Chcieliśmy wygrać ten mecz i byliśmy bardzo skupieni i przygotowani do meczu. Wyszło jak wyszło; nie zwieszamy głowy w dół - za nami mecz, trzeba przygotować się do następnego - powiedział.
Zawodnicy ze Stargardu nie mają dużo czasu na rozpamiętywanie swojej porażki - już w środę zawodnicy trenera Sebastiana Machowskiego udadzą się do Holandii zagrać w pierwszym meczu FIBA Europe Cup. Przeciwnikiem spójni będzie zespół Heroes Den Bosch.

Radio Szczecin