Co najmniej dwie osoby nie żyją, kilkadziesiąt jest rannych, wiele budynków zostało uszkodzonych. To skutki ataku powietrznego na Ukrainę, do którego Rosjanie użyli 537 dronów i 45 rakiet.
Naloty przeprowadzone zostały między innymi na obwody wołyński, dniepropietrowski, zaporoski i kijowski. W związku z atakami, Polska prewencyjnie poderwała myśliwce.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski napisał, że w wielu miejscach wybuchały pożary, ucierpiała infrastruktura cywilna.
"Widzieliśmy reakcję świata na poprzedni atak. Teraz, gdy Rosja po raz kolejny okazuje całkowitą pogardę dla słów, liczymy na konkretne działania. Jest absolutnie oczywiste, że Moskwa wykorzystała czas przeznaczony na przygotowanie spotkania na szczeblu przywódców do zorganizowania kolejnych masowych ataków" - stwierdził ukraiński przywódca.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski napisał, że w wielu miejscach wybuchały pożary, ucierpiała infrastruktura cywilna.
"Widzieliśmy reakcję świata na poprzedni atak. Teraz, gdy Rosja po raz kolejny okazuje całkowitą pogardę dla słów, liczymy na konkretne działania. Jest absolutnie oczywiste, że Moskwa wykorzystała czas przeznaczony na przygotowanie spotkania na szczeblu przywódców do zorganizowania kolejnych masowych ataków" - stwierdził ukraiński przywódca.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin