Ponad 175 tysięcy Francuzów wzięło udział w akcji pod hasłem „sparaliżowania kraju”. Podczas demonstracji, strajków i zamieszek zatrzymano niemal 500 osób.
Francuzi protestowali przeciwko planowanym cięciom budżetowym i polityce prezydenta Macrona.
Według francuskiego MSW, od rana w całym kraju miało miejsce ponad 500 demonstracji, 260 blokad dróg i budynków oraz ponad 800 akcji protestacyjnych. W wielu miejscach przebiegały one spokojnie, ale w dużych miastach dochodziło do licznych aktów wandalizmu i starć z policją.
W Paryżu, Lyonie, Nantes i Bordeaux w uczestników protestu wmieszali się lewicowi radykałowie, którzy zaatakowali funkcjonariuszy - raniąc kilku z nich - podpalili śmietniki i zniszczyli witryny sklepów. Z powodu protestów odwołano ponad sto lotów, wstąpiły też utrudnienia w ruchu kolejowym oraz w transporcie miejskim. Zamknięte były również odcinki dróg i autostrad.
Kolejna fala protestów zaplanowana jest na 18 września.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Według francuskiego MSW, od rana w całym kraju miało miejsce ponad 500 demonstracji, 260 blokad dróg i budynków oraz ponad 800 akcji protestacyjnych. W wielu miejscach przebiegały one spokojnie, ale w dużych miastach dochodziło do licznych aktów wandalizmu i starć z policją.
W Paryżu, Lyonie, Nantes i Bordeaux w uczestników protestu wmieszali się lewicowi radykałowie, którzy zaatakowali funkcjonariuszy - raniąc kilku z nich - podpalili śmietniki i zniszczyli witryny sklepów. Z powodu protestów odwołano ponad sto lotów, wstąpiły też utrudnienia w ruchu kolejowym oraz w transporcie miejskim. Zamknięte były również odcinki dróg i autostrad.
Kolejna fala protestów zaplanowana jest na 18 września.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin