Sandra Mianowska i Monika Krawczyńska właścicielki firmy La Lalla sprzedały już kilka tysięcy sztuk lalek-sobowtórów. Najwięcej zamówień jest z Anglii, Holandii, Niemiec, Austrii i Polski.
Kobiety stylizują lalki tak, by wyglądały jak ich właścicielki - blondynki, czarne i rude. Od teraz można też zamówić wersję dla chłopców.
- Nazywa się Wiwianka, jak ja, bo jest taka sama jak ja - mówi dziewczynka. - Ona z lalką śpi, chodzi do przedszkola, zabiera ją wszędzie - mówi matka dziecka.
Lalki wydzielają też intensywny karmelowy zapach. To za sprawa winylu, który jest nasączony olejkami zapachowymi.
Dzieci są zaskoczone, gdy dostają lalki wyglądające dokładnie tak jak one - mówi współwłaścicielka firmy Sandra Mianowska.
- Zwykle słyszymy tylko "wygląda tak jak ja!". Traktują lalki jak małą siebie. Możemy dobrać je do każdego dziecka, do każdego typu urody.
La Lalla to jedyna w Europie firma, która stylizuje lalki tak by wyglądały jak dziewczynki.
Koszt jednej lalki to 69 złotych.
- Nazywa się Wiwianka, jak ja, bo jest taka sama jak ja - mówi dziewczynka. - Ona z lalką śpi, chodzi do przedszkola, zabiera ją wszędzie - mówi matka dziecka.
Lalki wydzielają też intensywny karmelowy zapach. To za sprawa winylu, który jest nasączony olejkami zapachowymi.
Dzieci są zaskoczone, gdy dostają lalki wyglądające dokładnie tak jak one - mówi współwłaścicielka firmy Sandra Mianowska.
- Zwykle słyszymy tylko "wygląda tak jak ja!". Traktują lalki jak małą siebie. Możemy dobrać je do każdego dziecka, do każdego typu urody.
La Lalla to jedyna w Europie firma, która stylizuje lalki tak by wyglądały jak dziewczynki.
Koszt jednej lalki to 69 złotych.


Radio Szczecin