Grecja musi wprowadzić dodatkowe oszczędności i przyspieszyć prywatyzację, by otrzymać kolejną transzę pożyczki. Tak uznali ministrowie finansów Eurogrupy na spotkaniu w Luksemburgu, odkładając ponownie decyzję w sprawie przyznania pomocy finansowej. Wykluczyli jednocześnie zgodę na bankructwo Grecji.
"Będziemy starali się tego uniknąć za wszelką cenę" - powiedział na zakończenie spotkania szef Eurogrupy Jean-Claude Juncker. Dodał również, że nie ma mowy o wystąpieniu Grecji ze strefy euro. Ministrowie finansów docenili wprowadzane przez władze w Atenach oszczędności i cięcia w budżetówce, ale uznali, że konieczne są kolejne działania, które pozwolą załatać dziurę budżetową. Eurogrupa podejmie decyzję w sprawie przyznania pożyczki w wysokości 8 miliardów euro dopiero wtedy, gdy międzynarodowi eksperci pozytywnie ocenią wprowadzane w Grecji oszczędności. Szef Eurogrupy Jean-Claude Juncker powiedział, że raportu w tej sprawie raczej nie należy się spodziewać przed 13. października, zatem możliwy termin przyznania Atenom finansowej pomocy może się przesunąć do listopada. Tymczasem Grecja przekonuje, że pieniędzy w budżecie na bieżące wydatki wystarczy jej zaledwie do połowy tego miesiąca.

Radio Szczecin