Mecenas Marek Mikołajczyk twierdzi, że to Les Gondor nie dotrzymał warunków umowy z miastem.
Dzisiaj biznesmen z Lipian zapowiedział w Polskim Radiu Szczecin, że będzie się domagał kolejnych odszkodowań za straty, jakie miał ponieść w czasie swojej działalności w Pogoni.
W środę Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy decyzję Sądu Polubownego z 2003 roku, która nakazywała wypłatę odszkodowania spółce Mat Trade. Wraz z odsetkami ta kwota wynosi obecnie 38 mln złotych.
Chodzi o dzierżawę gruntów wokół stadionu, a konkretnie o teren pobliskich ogródków działkowych. Według mecenasa Marka Mikołajczyka, Sabri Bekdas, który podpisał umowę w 1999 roku, a później Les Gondor, który odkupił akcje Mat Trade, wiedzieli, że uchwała rady miasta nie obejmowała tych gruntów, bo ich status prawny nie był jednoznacznie określony, a mimo to domagali się dzierżawy.
- To Mat Trade nie wywiązywało się z umowy - dodaje Mikołajczyk. - Warunkiem wydzierżawienia tych działek było zapewnienie przez Mat Trade finansowania drużyny Pogoni na poziomie I-ligowym. Wprowadziliśmy audyt, dostaliśmy dokumenty i okazało się, że finansowania nie ma.
Według prezydenta Piotra Krzystka, Gondorowi od początku chodziło o pieniądze z odszkodowania i dzisiaj złoży w prokuraturze doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa wyłudzenia.
W środę Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy decyzję Sądu Polubownego z 2003 roku, która nakazywała wypłatę odszkodowania spółce Mat Trade. Wraz z odsetkami ta kwota wynosi obecnie 38 mln złotych.
Chodzi o dzierżawę gruntów wokół stadionu, a konkretnie o teren pobliskich ogródków działkowych. Według mecenasa Marka Mikołajczyka, Sabri Bekdas, który podpisał umowę w 1999 roku, a później Les Gondor, który odkupił akcje Mat Trade, wiedzieli, że uchwała rady miasta nie obejmowała tych gruntów, bo ich status prawny nie był jednoznacznie określony, a mimo to domagali się dzierżawy.
- To Mat Trade nie wywiązywało się z umowy - dodaje Mikołajczyk. - Warunkiem wydzierżawienia tych działek było zapewnienie przez Mat Trade finansowania drużyny Pogoni na poziomie I-ligowym. Wprowadziliśmy audyt, dostaliśmy dokumenty i okazało się, że finansowania nie ma.
Według prezydenta Piotra Krzystka, Gondorowi od początku chodziło o pieniądze z odszkodowania i dzisiaj złoży w prokuraturze doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa wyłudzenia.

Radio Szczecin