To miasto wyłudziło pieniądze od inwestorów, którzy prowadzili szczecińską Pogoń, a nie odwrotnie - tak Les Gondor skomentował poranną wypowiedź prezydenta Szczecina w Rozmowach pod krawatem.
- Jeżeli prezydent mówi, że zgłasza do prokuratury wniosek o wyłudzenie, to powinien zgłosić raczej urzędników miasta, którzy wyłudzali pieniądze od inwestorów. Najpierw miasto wyłudzało pieniądze od Sabriego Bekdasa przez 3 lata, a potem ode mnie - mówi Gondor.
Właściciel Mat Trade dodaje, że przyznane przez sąd 38 milionów złotych odszkodowania powinien zapłacić personalnie zarząd miasta, który podejmował tak fatalne w skutkach decyzje. - Za te konsekwencje taki mecenas Mikołajczyk, który jak podejrzewam, nie uprzedzał miasta o konsekwencjach to dziś sam powinien zapłacić odsetki. To prezydenci, którzy zdecydowali o takim posunięciu powinni dziś płacić. Jakby była taka kolej rzeczy, tak jak my w biznesie zrobimy błąd to płacimy i jak politycy musieliby tak robić to byłaby całkiem inna sprawa.
Les Gondor przypomniał, że spłacił 9 milionów zł zadłużenia Pogoni w 1999 roku. Dodał również, że będzie się domagał zwrotu 30 do 40 milionów złotych, bo na tyle oszacował straty poniesione podczas prowadzenia interesów z miastem Szczecin.
Prezydent Piotr Krzystek czeka teraz na pisemne uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego. Po tym miasto najprawdopodobniej złoży skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego.

Radio Szczecin