Szkoła ma przejść w tryb offline. Rząd chce, aby od 1 września uczniowie szkół podstawowych pożegnali się z telefonami komórkowymi na lekcjach i przerwach.
Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy wprowadzający zakaz korzystania ze smartfonów w podstawówkach. Ministerstwo Edukacji argumentuje, że zmiana ma poprawić koncentrację uczniów i zachęcić ich do budowania relacji poza światem cyfrowym. Nie wszyscy uczniowie przyjęli tę wiadomość z entuzjazmem.
- Jak dla mnie trochę słabo, bo na przykład z niektórych kątów zegara nie widać i nie będzie można godziny sprawdzić. - Czasami fajnie, czasami źle. Jak na przerwie jesteśmy i rodzic do nas pisze, to nie możemy odpisać. - Dobre, bo niektóre osoby przez telefony nie uczą się na lekcji i przez to nie będą mogli dostać lepszej pracy. - Podoba mi się to bardzo. Dzieci są uzależnione od telefonów i po prostu używają ich non stop i to zdrowe, że będą miały przerwę od tego - mówią uczniowie.
Jak podkreśla wiceminister edukacji Katarzyna Lubnauer, szkoła ma być miejscem, w którym dzieci uczą się także życia offline. - Zakaz telefonów w szkołach to jest też sygnał dla rodziców. Zobaczcie, co się dzieje w domach. My chcemy przywrócić w szkołach życie, życie społeczne również na przerwach. Zakaz telefonów w szkołach to oznacza, że uczniowie co innego robią na przerwach. Rozmawiają ze sobą, bawią się, wychodzą na boisko - mówi Lubnauer.
Projekt trafi teraz do Sejmu, a nowe przepisy mają wejść w życie z początkiem nowego roku szkolnego.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
- Jak dla mnie trochę słabo, bo na przykład z niektórych kątów zegara nie widać i nie będzie można godziny sprawdzić. - Czasami fajnie, czasami źle. Jak na przerwie jesteśmy i rodzic do nas pisze, to nie możemy odpisać. - Dobre, bo niektóre osoby przez telefony nie uczą się na lekcji i przez to nie będą mogli dostać lepszej pracy. - Podoba mi się to bardzo. Dzieci są uzależnione od telefonów i po prostu używają ich non stop i to zdrowe, że będą miały przerwę od tego - mówią uczniowie.
Jak podkreśla wiceminister edukacji Katarzyna Lubnauer, szkoła ma być miejscem, w którym dzieci uczą się także życia offline. - Zakaz telefonów w szkołach to jest też sygnał dla rodziców. Zobaczcie, co się dzieje w domach. My chcemy przywrócić w szkołach życie, życie społeczne również na przerwach. Zakaz telefonów w szkołach to oznacza, że uczniowie co innego robią na przerwach. Rozmawiają ze sobą, bawią się, wychodzą na boisko - mówi Lubnauer.
Projekt trafi teraz do Sejmu, a nowe przepisy mają wejść w życie z początkiem nowego roku szkolnego.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin