Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

Realizacja Ruptly TV
Pierwsze ofiary katastrofy samolotu resortu obrony Rosji znaleziono w Morzu Czarnym około sześciu kilometrów od brzegu. Tam ratownicy zauważyli pływający bagaż z rozbitej maszyny.
Rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało, że nikt nie przeżył katastrofy wojskowego samolotu, który wpadł do morza w pobliżu Soczi. Na pokładzie były 92 osoby: 8 członków załogi i 84 pasażerów, w tym 64 artystów słynnego Chóru Aleksandrowa. Przeżyło tylko 3 solistów, gdyż zostali w Moskwie.

Rosyjskie media informują o kolejnych hipotezach związanych z katastrofą. Pierwotnie twierdziły, że prawdopodobną przyczyną katastrofy samolotu pasażerskiego rosyjskiej armii był błąd pilota lub niesprawność maszyny. Teraz informują, że do jej silników mogły wpaść ptaki.

Wśród pasażerów samolotu byli członkowie reprezentacyjnego chóru pieśni i tańca rosyjskiej armii imienia Aleksandrowa, wojskowi oraz dziewięciu dziennikarzy. Artyści lecieli z Moskwy do Syrii, aby z okazji Bożego Narodzenia i Nowego Roku wystąpić dla stacjonujących tam rosyjskich żołnierzy. W samolocie zginęły również ekipy reporterskie trzech kanałów rosyjskiej telewizji oraz znana lekarka, doktor Jelizawieta Glinka, która wiozła leki dla szpitala w syryjskiej Latakii. W Soczi samolot uzupełniał zapasy paliwa.

Komitet Śledczy Rosji wszczął postępowanie karne w związku z katastrofą. Zabezpieczana jest dokumentacja lotu i przesłuchiwani ludzie odpowiedzialni za jego organizację. O katastrofie został poinformowany Władimir Putin. Prezydent Rosji przekazał wyrazy współczucia rodzinom i bliskim ofiar katastrofy. Polecił premierowi Dmitrijowi Miedwiediewowi, by stanął na czele komisji państwowej badającej przyczyny tragedii.

Maria Przełomiec, dziennikarka specjalizująca się w tematyce wschodniej uważa, że tragedia jest silnym ciosem dla prezydenta Władimira Putina i rosyjskich władz.

- Przede wszystkim w wymiarze propagandowym. Dzieje się to w pierwszy dzień świąt katolickiego Bożego Narodzenia, a muzycy lecieli do Syrii, gdzie rosyjscy żołnierze zostali uznani za zwycięzców w tamtejszym konflikcie - mówi Przełomiec. - Chór Aleksandrowa pod względem muzycznym i artystycznym stał na najwyższym poziomie, ale jako chór wojskowy był także, a może przede wszystkim, narzędziem rosyjskiej propagandy. Przypomnę, że z tego powodu po wybuchu wojna na Ukrainie, Litwa i Łotwa nie zgodziły się na wjazd muzyków na swoje terytorium.
Materiał Włodzimierza Paca z IAR
Maria Przełomiec, dziennikarka specjalizująca się w tematyce wschodniej uważa, że tragedia jest silnym ciosem dla prezydenta Władimira Putina i rosyjskich władz.
Maria Przełomiec o Chórze Aleksandrowa.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Reklama  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty