Prawdopodobną przyczyną katastrofy samolotu pasażerskiego rosyjskiej armii był błąd pilota lub niesprawność maszyny - poinformowała rządowa agencja prasowa RIA-Novosti, powołując się na źródło w strukturach siłowych.
Na dnie Morza Czarnego w pobliżu Soczi znaleziono szczątki rosyjskiego samolotu.
Maszyna, na której pokładzie byli m.in. muzycy słynnego Chóru Aleksandrowa, krótko po starcie zniknęła z radarów.
Jak poinformowało rosyjskie Ministerstwo Obrony, fragmenty Tupolewa 154 znaleziono na dnie morza, półtora kilometra od wybrzeża na wysokości Soczi. Szczątki znajdują się na głębokości od 50 do 70 metrów. Znaleziono też pierwsze ciała ofiar.
Tragedia wydarzyła się nad ranem, po starcie z lotniska Soczi-Adler, położonego nad Morzem Czarnym. Samolotem leciało 84 pasażerów i 8 członków załogi. Wśród pasażerów byli członkowie chóru pieśni i tańca rosyjskiej armii imienia Aleksandrowa, wojskowi oraz dziewięciu dziennikarzy. Artyści lecieli z Moskwy do Syrii, aby wystąpić dla stacjonujących tam rosyjskich żołnierzy z okazji Bożego Narodzenia i Nowego Roku. W Soczi samolot uzupełniał zapasy paliwa.
Maszyna, na której pokładzie byli m.in. muzycy słynnego Chóru Aleksandrowa, krótko po starcie zniknęła z radarów.
Jak poinformowało rosyjskie Ministerstwo Obrony, fragmenty Tupolewa 154 znaleziono na dnie morza, półtora kilometra od wybrzeża na wysokości Soczi. Szczątki znajdują się na głębokości od 50 do 70 metrów. Znaleziono też pierwsze ciała ofiar.
Tragedia wydarzyła się nad ranem, po starcie z lotniska Soczi-Adler, położonego nad Morzem Czarnym. Samolotem leciało 84 pasażerów i 8 członków załogi. Wśród pasażerów byli członkowie chóru pieśni i tańca rosyjskiej armii imienia Aleksandrowa, wojskowi oraz dziewięciu dziennikarzy. Artyści lecieli z Moskwy do Syrii, aby wystąpić dla stacjonujących tam rosyjskich żołnierzy z okazji Bożego Narodzenia i Nowego Roku. W Soczi samolot uzupełniał zapasy paliwa.

Radio Szczecin
